Czeczeńskiego blogera napadnięto w Polsce? Policja nie potwierdza

Rzecznik prasowy polskiej policji zdementował informację, że Tumso Abdurachmanow został napadnięty na terytorium Polski.

W środę wieczorem bloger opublikował filmik w internecie, na którym widać, jak rozmawia z obezwładnionym napastnikiem. Ten miał wedrzeć się do jego mieszkania i zaatakować go młotkiem. Domniemany napastnik miał zostać przekazany policji i trafił do szpitala w stanie ciężkim. Jak informuje BBC, Abdurachamanow został podczas ataku silnie uderzony w głowę.

Napad na czeczeńskiego blogera, który ukrywał się w Polsce? WIDEO

Tumso Abdurachmanow znalazł się na celowniku czeczeńskich władz za ostrą krytykę reżimu Ramzana Kardyrowa, którą publikował na swoim kanale YouTube. Rodową zemstą groził mu m.in. przewodniczący czeczeńskiego parlamentu Magomed Daudow. Wiadomo, że bloger ubiegał się o azyl w Polsce, którego mu rok temu odmówiono. Od tego czasu nie było znane jego miejsce zamieszkania. Brat napadniętego Magomed Abdurachmanow w rozmowie z Biełsatem nie chciał poinformować, gdzie doszło do ataku. Powiedział jedynie, że był to jeden z krajów UE.

Do sprawy odniósł się wczoraj również rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow. Stwierdził on, że skoro do incydentu doszło w Polsce, to powinny go wyjaśnić polskie organy porządkowe.

Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji poinformował Biełsat, że w chwili obecnej policja nie może potwierdzić „wystąpienia takiego incydentu” na terenie Polski.

– Weryfikujemy informacje podawane przez zagraniczne media, w chwili obecnej nie możemy potwierdzić takiego zdarzenia, a polskie prawo nie pozwala podawać szczegółowych informacji dotyczących wymienionego (domniemanego napadniętego – belsat.eu) ze względu na prawo do prywatności – napisał insp. Mariusz Ciarka w odpowiedział na nasze zapytanie prasowe.

Znane są liczne przypadki, gdy czeczeńscy opozycjoniści byli zabijani za granicą przez zabójców nasłanych przez czeczeńskie władze. Na początku lutego we francuskim Lile został zabity inny czeczeński bloger Imran Alijew, również znany z krytyki Kadyrowa.

jb/belsat.eu

Wiadomości