Cząstkowe wyniki: wygrywa Łukaszenka. Ale nie wszędzie

Jeden z lokali wyborczych w Mińsku. Zdj. Valery Sharifulin / TASS / Forum

O wynikach, które już podały niektóre komisje, poinformowała Lidzija Jarmoszyna, szefowa Centralnej Komisji Wyborczej.

– W Mińsku „podliczyła się” dzielnica Leninski Rajon. Jednak to bez uwzględnienia zagranicznych punktów do głosowania, które przypisano do tej dzielnicy i powinny zdać sprawozdania 10 sierpnia do 15.00 – cytowała Jarmoszynę państwowa agencja BiełTA. W Leninskim Rajonie w wyborach wzięło udział ponad 64 proc. wyborców. Na Łukaszenkę zagłosowało prawie 67 proc., na Cichanouską prawie 15 proc. Trzeci wynik to „przeciwko wszystkim” – 8,5 proc.

Cichanouskaja zwycięża w Warszawie

Jak tymczasem dowiedzieli się korespondenci Biełsatu, np. jeśli wyniki z komisji wyborczej nr 87 w Grodnie powtórzyłyby się w całym kraju, wskazywałyby to na konieczność przeprowadzenia… drugiej tury głosowania. Według oficjalnego protokołu oddano tam 1221 kart do głosowania, Alaksandr Łukaszenka uzyskał 589 głosów, a Swiatłana Cichanouskaja – 407.

Niezależni blogerzy informują zaś, że wiele terytorialnych komisji wyborczych przekazało jeszcze bardziej zadziwiające – jak na białoruskie realia – wyniki wskazujące na to, że Łukaszenka wyraźnie przegrał i to tak, że druga tura głosowania nie byłaby już wcale potrzebna. Np. w komisji nr 13 w Lidzie Cichanouskaja miała zdobyć 1221 głosów, a Łukaszenka – 543. W mińskiej dzielnicy Centralny Rajon w komisji nr 14: Cichanouskaja 707, Łukaszenka 428. Również w stolicy, w komisji nr 51 w dzielnicy Kastrycznicki Rajon dysproporcja miała być jeszcze większa – Cichanouskaja 1226, a Łukaszenka – 394.

Oficjalny exit poll: Łukaszenka wygrywa z wynikiem 81 proc.

cez/belsat.eu

Wiadomości