Co białoruska nałożnica wie o rosyjskiej ingerencji w wybory w USA?


Nastia Rybka, fot. Instagram

Amerykańska prokuratura bada sprawę zaangażowania Rosji w wybory prezydenckie, które wygrał Donald Trump. W tym czasie w tajskim więzieniu siedzi dziewczyna do towarzystwa, która nagrała rozmowy ludzi Kremla, jakie mogłyby być dowodem w sprawie.

Do pochodzącej z Białorusi Anastasiji Waszukiewicz, która posługuje się pseudonimem Nastia Rybka, pojechał korespondent agencji prasowej Associated Press. Spotkał się z dziewczyną w tajskim sądzie – wraz ze wspólnikami organizowała w kurorcie Pattaya seks-treningi dla rosyjskich turystów, za co czeka ją nawet kilka lat więzienia.

Nastia Rybka w drodze do sądu. 20 sierpnia 2018

Zaraz po aresztowaniu w lutym Rybka zdążyła umieścić na Instagramie nagranie, w którym zwraca się do amerykańskich mediów. Dziewczyna twierdzi w nim, że ma informacje o rosyjskim zaangażowaniu w wybory w USA. Obiecała opowiedzieć o związkach rosyjskich deputowanych z Paulem Manafortem – szefem sztabu wyborczego Donalda Trumpa oraz z samym prezydentem.

– Ja bardzo dużo wiem. Jeśli znajdziecie mnie jeszcze żywą w tajskim więzieniu, to z radością z wami pogadam – proponowała.

W zamian za informacje, domagała się pomocy Ameryki. Okazało się, że chodzi o nagranie rozmowy jej byłego kochanka, milionera Olega Deripaski. Oligarcha ma bliskie związki z Kremlem – świadcząca „usługi eskortowe” Rybka towarzyszyła mu i rosyjskiemu wicepremierowi Siergiejowi Prichodźce podczas rejsu w Norwegii.

Nastia Rybka i Oleg Deripaska

Gdy korespondent amerykańskiej agencji prasowej dotarł do Rybki, okazało się, że Białorusinka nie posiada już nagrań. Przekazała je Olegowi Deripasce, który wcześniej wytoczył jej w Rosji proces o zniesławienie.

Czytajcie więcej:

Dziewczyna obiecała swojemu byłemu kochankowi, że nic nie będzie mówić na ten temat i nie publikować żadnych danych. Oligarcha zaoferował jej w zamian „to i owo”.

– Jeśli on to zrobi, to wtedy nie będzie problemów, ale jeśli nie… – powiedziała z uśmiechem i wzruszyła ramionami, jak pisze AP.

W ten sposób dowiedzieliśmy się, że nagrania potwierdzające ingerencję Kremla w wybory w USA istnieją. Nie wiadomo jednak, czy Nastia Rybka posiada kopie tych rozmów.

Źródło: nastya_rybka.ru

O dziewczynie stało się głośno dzięki opozycjoniście Aleksandrowi Nawalnemu. Na swoim blogu zamieścił on wyniki śledztwa ujawniającego korupcyjne więzi pomiędzy oligarchą i wicepremierem. Wykorzystał w nim materiały pochodzące od dziewczyny do towarzystwa, która nie tylko relacjonowała na Instagramie (18+), ale też opisała w swojej książce „Dziennik uwodzenia miliardera, albo Klon dla oligarchy” życie rosyjskich VIPów. Pod zmienionymi nazwiskami opisuje w niej podróże z Olegiem Deripaską i Siergiejem Prichodźką – okraszone scenami seksu i usług erotycznych.

Czytajcie więcej:

ii, pj/belsat.eu wg AP

Zobacz też
Komentarze