Cichanouskaja zapowiada strajk od poniedziałku

Swiatłana Cichanouskaja oświadczyła, że Alaksandr Łukaszenka nie spełnił stawianych mu warunków i zareagował na nie przemocą. Dodała, że oznacza to, że na Białorusi rozpocznie się jutro zapowiadany ogólnokrajowy strajk.

Swiatłana Cichanouskaja przypomniała, że Białorusini ogłosili Narodowe Ultimatum, w którym głównym punktem była dymisja Alaksandra Łukaszenki, a liczebność dzisiejszych manifestacji na jego rzecz jest głównym potwierdzeniem, że „wola narodu oddziałuje i nie można jej zakwestionować”.

Zdaniem liderki opozycji władze zademonstrowały, że stać je tylko na przemoc.

– To znaczy, że ten reżim nie jest godny narodu białoruskiego. To znaczy, że ten reżim traci władzę.

Według obrońców praw człowieka, w czasie dzisiejszych protestów zatrzymano ponad dwustu pokojowych demonstrantów. Funkcjonariusze wdzierali się nawet do prywatnych mieszkań, aby wyciągnąć stamtąd protestujących, którzy tam się schowali. Nagranie z takiej interwencji trafiło do sieci.

O północy upływa termin tzw. narodowego ultimatum, które postawiła Łukaszence liderka opozycji Swiatłana Cichanouskaja. Zapowiedziała ogólnokrajowy strajk, jeżeli do niedzieli włącznie Łukaszenka nie spełni trzech żądań. Ma on ogłosić swoją dymisję oraz doprowadzić do całkowitego zaprzestania przemocy na ulicach i do zwolnienia wszystkich więźniów politycznych.

Niedziela na Białorusi: zatrzymania, granaty hukowe i gaz

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości