Cichanouskaja chce dać Łukaszence gwarancje bezpieczeństwa, jeśli „odejdzie w pokoju”

Kandydatka na prezydenta i prawdopodobna zwyciężczyni białoruskich wyborów jest gotowa zapewnić nietykalność Alaksadrowi Łukaszence, jeśli zmieni postępowanie.

Białoruska opozycjonistka w wywiadzie dla ukraińskiego portalu LB.ua powiedziała, że Łukaszenka mógłby otrzymać gwarancje bezpieczeństwa, jeżeli dobrowolnie oddałby władze.

– To wszystko jest przedmiotem dyskusji. Oczywiście, jeśli odejdzie w pokoju, po ludzku, to jest taka możliwość. Można nawet powiedzieć, że jest to pewne. Osobiście muszę mówić w imieniu wszystkich ludzi. W tej sprawie zostanie wzięta pod uwagę opinia wszystkich – powiedziała Cichanouskaja, dodając, że Łukaszenka może dostać „nawet coś więcej” niż gwarancje bezpieczeństwa.

Co Putin powiedział Łukaszence?

Cichanouskaja powtórzyła swoje oświadczenie, że zobowiązania wynikające z umów zawartych przez samozwańczego prezydenta, za którego uważa Łukaszenkę, zostaną zrewidowane przez przyszły rząd. Wspomniała o pożyczce w wysokości 1,5 mld dolarów, którą Władimir Putin zgodził się udzielić Łukaszence. Opozycjonistka podkreśliła, że w ten sposób Kreml wspiera agresywne działania wymierzone w pokojowych Białorusinów.

– Dlaczego pojawiają się pytania dotyczące pieniędzy przydzielonych przez Rosję? Bo wszystkie te pieniądze trafiają na Białoruś, nie na coś niezwykle potrzebnego dla naszego kraju, na szpitale czy cokolwiek innego, ale na rozpędzanie demonstracji, aresztowania, sprzęt dla OMONu — powiedziała liderka opozycji.

Cichanouskaja poinformowała również, że w Europie może pojawić się lista osób objętych sankcjami nazwana imieniem Marii Kalesnikawej. Ta koordynatorka sztabu wyborczego aresztowanego Wiktara Babaryki została porwana w centrum Mińska, a służby usiłowały ją przymusowo wydalić na Ukrainę. Jednak Kalesnikawa podarła paszport na granicy i wyskoczyła z okna samochodu. Została zatrzymana i aresztowana. Teraz przebywa w więzieniu nr 8 w Żodinie. Dziś powinna zostać oficjalnie oskarżona o publiczne wezwania do przejęcia władzy.

Flecistka, która walczy o Białoruś. Maryję Kalesnikawą opisuje jej siostra

jb/belsat.eu

Wiadomości