Chcą swoich pieniędzy. Protest rosyjskich budowniczych białoruskiej elektrowni atomowej


Kilkudziesięciu robotników opuściło plac budowy i wyszło dziś na główny plac Ostrowca. Żądają, aby wypłacono im zaległe pensje, których nie dostają od dwóch miesięcy. Strona białoruska rozkłada ręce – okazuje się, że ich rosyjski pracodawca nie zawarł z nimi umów…

Rosjanie wyjaśniają, że do Ostrowca przyjechali w ramach tzw. metody wachtowej. Zatrudniła ich rosyjska firma Strojinwestprojekt z Petersburga. Ale na swoich przepustkach mają nazwę innej firmy – spółki Sezam. W jej mińskim przedstawicielstwie nie mogą się jednak niczego dowiedzieć, a zwierzchnicy robotników radzą im, żeby wracali do Rosji.

– Nie mamy czego jeść. Teraz mówią nam: wracajcie do domu, do Rosji, a być może wtedy z wami się rozliczymy – skarżyli się protestujący. – Ale my rozumiemy, że jeśli pojedziemy do domu, to pieniędzy na pewno nie zobaczymy. Jechaliśmy tu, bo tu jest Białoruś – poważne państwowe budownictwo. Nikt nawet nie pomyślał, że mogą nas tu tak zostawić…

Z kolei kierownictwo rosyjskiej firmy Energospecmontaż, która zajmuje się montażem i naprawami obiektów agencji Rosatom (w tym również w Ostrowcu) zapewnia, że wszystkim pracownikom firmy Sezam pieniądze są wypłacane na czas. A białoruska prokuratura w Ostrowcu odesłała Rosjan do miejscowej inspekcji pracy.

Wstrzymano montaż korpusu reaktora białoruskiej elektrowni atomowej

Tam jednak wytłumaczono im, że jeżeli nie mają oni umów o pracę, w niczym nie można im pomóc. I na tym właśnie polega cały problem: robotnicy twierdzą, że obiecano im zapłacić więcej właśnie bez sporządzania umów. Dlatego przystali na taki wariant.

Zapewniają, że nie mają pretensji do strony białoruskiej, a jedynie do rosyjskiego pracodawcy. Ostrzegają jednak, że jeśli dyrekcja budowy nie pomoże im w rozwiązaniu sprawy wypłat, to „opowiedzą całą prawdę” o tym, z jakimi naruszeniami przebiega budowa białoruskiej elektrowni jądrowej.

Pożar na budowie białoruskiej elektrowni atomowej

cez/belsat.eu wg currenttime.tv, svaboda.org

Zobacz też
Komentarze