Były białoruski propagandysta znalazł pracę w Głosie Ameryki


Źródło: nn.by, YouTube

Ilja Kołasau był prezenterem telewizji ONT, do której przeszedł z kolei z rosyjskiej stacji telewizyjnej RTVI.

W latach 2015-2017 Ilja Kołasau był tzw. „twarzą” programu informacyjno-publicystycznego „Kontury”. Czytał w nim wiadomości i przeprowadzał wywiady z przedstawicielami białoruskich władz. Jak zauważa niezależna gazeta Nasza Niwa, jego działalność dziennikarska całkowicie wpisywała się w oficjalną linię białoruskiej telewizji i nie zawierała „żadnych elementów dyskusyjności”.

Następnie Kołosau zatrudnił się w biurze prasowym Federacji Hokeja Białorusi, a ostatnio przygotowywane przez niego materiały zaczęły pojawiać się w Głosie Ameryki. Jak się okazuje, pracuje już tam od kilku miesięcy: nie tylko realizuje reportaże, ale prowadzi również ze studia program publicystyczny „Tydzień”.

To jednak wcale nie pierwszy „amerykański” epizod w jego karierze. Wcześniej wyreżyserował on dwa propagandowe filmy: „Bezcenny dolar” i „Bezcenny dolar-2” na temat bezlitosnego podboju świata przez walutę USA.

Dotychczas Ilja Kołasau nie ukrywał bowiem, że znacznie bliższe niż wartości wyznawane w Ameryce Północnej są mu ideały propagowane przez niektórych przywódców państw Ameryki Południowej. Fascynowała go np. postać Hugo Chaveza – byłego prezydenta Wenezueli i wielkiego przyjaciela Alaksandra Łukaszenki.

– On po prostu jest z tych ludzi, którzy są dla mnie sympatyczni. Ryzykując wywołanie do siebie niechęci ze strony ludzi, których nazwałbym liberałami lub demokratami, powiem: osobiście odnoszę się do Chaveza z szacunkiem. Dlatego przywiozłem sobie z Caracas T-shirt z profilem wenezuelskiego Che. Ponieważ uważam, że nasze matryce wartości są zgodne – dzielił się opiniami ówczesny gwiazdor białoruskiej telewizji. – Sympatię wzbudza we mnie też Alaksandr Łukaszenka.

Białoruska telewizja oskarża opozycję, że protestując doprowadzi do wojny

sk, cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze