Była kontrkandydatka Łukaszenki za warunkowym zniesieniem sankcji wobec Białorusi

Wideo

Za warunkowym zniesieniem sankcji państw zachodnich wobec Białorusi opowiedzieli się w poniedziałek liderzy opozycyjnego ruchu „Mów Prawdę!” Tacciana Karatkiewicz i Andrej Dźmitryjeu. Ich zdaniem Białoruś powinna być państwem neutralnym.

Karatkiewicz oświadczyła, że jest za „warunkowym zniesieniem sankcji”. Według niej sankcje można częściowo znieść, jeśli władze w Mińsku wykonają jakieś gesty w kierunku Europy, na przykład zniosą odpowiedzialność karną za działalność niezarejestrowanych organizacji.

Na Białorusi legalnie mogą działać tylko zarejestrowane organizacje, ale zdobycie rejestracji jest bardzo trudne. Władze od lat odmawiają rejestracji m.in. kampanii „Mów Prawdę!”, jak również innym ugrupowaniom opozycyjnym czy niezależnym organizacjom.

„Naszym celem nie jest dopieczenie (prezydentowi Alaksandrowi) Łukaszence, tu chodzi o przyszłość. Zdajemy sobie sprawę, że polityka sankcji przez wiele lat nie odniosła sukcesu. Trzeba szukać czegoś nowego” – powiedziała Karatkiewicz.

Według niej polityka zagraniczna Białorusi wymaga zmian, gdyż „świat się zmienia”. W związku z tym „Mów Prawdę!” opracowało koncepcję odpowiedzialnego sąsiedztwa. Jednym z jej elementów powinna być neutralność kraju.

„Jesteśmy za wyjściem z (Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym) ODKB” – oznajmiła, nawiązując do organizacji skupiającej Rosję, Białoruś, Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan i Armenię. Dodała, że jej ruch jest także przeciwko członkostwu Białorusi w NATO.

Karatkiewicz zaznaczyła, że należy skoncentrować się na wzmocnieniu rzeczywistej współpracy międzynarodowej. „Nasz rząd szuka szczęścia daleko za granicami kraju i marnuje ogromne możliwości, które zaczynają się zaraz za naszymi granicami” – oceniła.

Uważa ona, że Białoruś powinna ściślej współpracować z państwami wyszehradzkimi. „Polska, Słowacja, Czechy i Węgry mają doświadczenie w transformacji od socjalizmu do gospodarki rynkowej, od totalitaryzmu do demokracji” – zaznaczyła.

Dźmitryjeu za potrzebne uznał zacieśnienie współpracy Białorusi z Polską i Ukrainą, przede wszystkim w sferze projektów gospodarczych, energetycznych, logistycznych i bezpieczeństwa. Według niego mimo wspólnych granic kraje te realizują bardzo niewiele wspólnych projektów, które by je zbliżały.

Przy tym Białoruś powinna także współpracować z Eurazjatycką Unią Gospodarczą. „Unia Eurazjatycka to dla nas nie kwestia ideologii, tylko gospodarki. Partnerstwo w ramach unii nie powinno utrudniać rozwoju naszej gospodarki i naszych kontaktów w innych kierunkach. Dziś inwestujemy w ten projekt, ale ponosimy z tego tytułu tylko straty” – ocenił.

Do końca lutego Unia Europejska ma podjąć decyzje odnośnie sankcji wobec Białorusi. W 2006 roku UE wprowadziła sankcje wobec przedstawicieli władz w Mińsku, w tym Łukaszenki, w związku z fałszowaniem wyników wyborów prezydenckich oraz represjami wobec opozycji. Obejmowały one zamrożenie aktywów i zakaz wjazdu na terytorium UE. 29 października 2015 roku UE zawiesiła na cztery miesiące sankcje wobec 170 osób i trzech podmiotów białoruskich w odpowiedzi na uwolnienie wszystkich więźniów politycznych i w kontekście poprawy stosunków UE z Białorusią.

Karatkiewicz startowała w ostatnich wyborach prezydenckich na Białorusi 11 października 2015 roku i zajęła wtedy drugie miejsce za prezydentem Łukaszenką. Według Centralnej Komisji Wyborczej zdobyła 4,44 proc. głosów, a według niezależnego instytutu badawczego NISEPI – 15,7 proc.

jb/ www.belsat.eu/pl/ za PAP

Zobacz też
Komentarze