Bunt w państwowych mediach? Dziennikarze piszą apele i składają wypowiedzenia

Dzmitryj Siemczanka zwolnił się z TV ONT, w której prowadził program poświęcony „demaskowaniu fejków” w niezależnych mediach i internecie. Zdj. ont.by

Pismo adresowane do ministra informacji Białorusi podpisało do wczorajszego wieczora ponad 120 pracowników redakcji państwowej TV, radia, gazet i agencji.

Ich dziennikarze przypomnieli, że racji swojego zawodu patrzą na to co odbywa się w kraju od 9 sierpnia nie tylko poprzez ekrany telewizorów i doniesienia oficjalnych mediów. Widzą to także na własne oczy.

– To, że dziś zwalnia się z pracy wielu naszych kolegów z państwowych mediów nie jest fejkiem, „polittechnologią” i opłaconą akcją PR. To wezwanie sumienia i niemożność spokojnego patrzenia na trwającą przemoc – napisano w liście. – Wybierając swój zawód (a nie miejsce pracy) wyobrażaliśmy sobie, że będziemy przewodnikami wśród czasem przeciwnych opinii.

Osobne pismo opublikowali też dziennikarze białoruskojęzycznej gazety Zwiazda. Stwierdzili oni, że na to co obecnie odbywa się w kraju, patrzą „z niepokojem i bólem”. Zaapelowali, aby respektowano prawa ich kolegów, którzy pracują na miejscu wydarzeń, wykonując swoje obowiązki zawodowe. Wyrazili też solidarność ze wszystkimi, którzy ucierpieli w wyniku „konfliktów z ostatnich dni”.

– Apelujemy o nieużywanie siły wobec tych, którzy wyrażają swoje opinie i nieprzejawianie agresji – nieważne, po której stronie się znajdujecie. Wzywamy wszystkich do respektowania prawa, ale przede wszystkim – ludzkiej godności. Przemoc może wywołać tylko przemoc.

Tymczasem składanie wypowiedzeń z pracy przez dziennikarzy reżimowych mediów przybiera już lawinowy charakter.

– Powinnam chlubić się swoją pracą, a nie wstydzić się jej. Nie mogę spotykać się w korytarzach z niektórymi kolegami. Postanowiłam się zwolnić, kiedy prezenterka z działu wiadomości powiedziała, że szkoda jej OMON-u – powiedziała dziennikarzom Biełsatu Taćciana Barodkina, do niedawna sama będąca popularną prezenterką stołecznej telewizji STV.

We wpisie w Instagramie, w którym powiadomiła o rezygnacji z pracy napisała, że „nie zdoła już więcej uśmiechać się z dziećmi z ekranu telewizora” i ironicznie pogratulowała krajowi „wyboru” dokonanego 9 sierpnia.

Тaćciana Barodkina. Zdj. Facebook

Wczoraj, o podobnej decyzji poinformował Dzmitryj Siemczanka, dziennikarz telewizji ONT, w której prowadził program „Anty-Fake”. Zajmował się nim „demaskowaniem” rzekomych fejków podawanych przez niezależne media i blogerów. Siemczanka był również szefem dziennikarskiego poolu obsługującego wydarzenia z udziałem Alaksandra Łukaszenki.

W ostatnich dniach poinformowano o co najmniej 7 przypadkach odejścia z pracy dziennikarzy państwowych mediów.

Dziennikarze mediów państwowych odchodzą z pracy

cez/belsat.eu

Wiadomości