Brześć ma 1000 lat! Alaksandr Łukaszenka skontrolował jubileusz miasta nad Bugiem


Białoruski przywódca jeszcze trzy lata temu kazał godnie przygotować miasto do obchodów tysiąclecia. Teraz więc przyjechał, żeby wszystko sprawdzić i skontrolować.

Alaksandr Łukaszenka uroczyście otworzył nowy węzeł komunikacyjny na zachodzie miasta, odwiedził Twierdzę Brzeską, a w centrum wziął udział w początku celebrowania jubileuszu.

Zdj. president.gov.by

– Na 4 scenach odbywa się 10 spektakli, gdzie grają zespoły z różnych krajów. Zaprosiliśmy Ukrainę, Rosję, Estonię, Polskę, Izrael i wszystkie nasze teatry państwowe – chwalili się organizatorzy rozpoczętego z tej okazji festiwalu teatralnego.

Święto świętem, ale dla miejscowych władz był to też termin oddania do użytku obiektów budowlanych. Oprócz węzła komunikacyjnego zbudowano też przedszkole, szkołę, remizę strażacką, stację pogotowia ratunkowego, centrum historyczno-kulturalne „Brześć”, stację paliw oraz kilka obiektów sportowych. Od fundamentów wzniesiono też nowe gmachy sądu, Komitetu Śledczego i Prokuratury.

Na wykonanie jubileuszowego planu Rada Ministrów przyznała miejscowym władzom kredyt w wysokości 20 mln rubli (ok. 38 mln złotych). Organizacja społeczna „Za swoj horad” („O swoje miasto”) domagała się opublikowania dokładnego sprawozdania z wykorzystania funduszy, które miasto będzie musiało potem zwrócić. Bez skutku. Za to mieszkańcy miasta usłyszeli publiczny komentarz Alaksandra Łukaszenki na temat kontrowersyjnej inwestycji – zbudowanej przez Chińczyków pod Brześciem fabryki akumulatorów.

Zdj. president.gov.by

– Oczywiście, że jestem po stronie ludzi. Są tu już aresztowani, zatrzymani, sprawy karne itd. Niestety stało się to dopiero wtedy, kiedy wszystkie informacje dotarły do prezydenta – mówił o swoich zasługach sam prezydent.

Wcześniej przez ponad rok władze (w tym także aparat prezydenta) udawały, że nie dostrzegają problemu. Dopiero konsekwentny opór mieszkańców i miejscowych działaczy sprawiły, że inwestycję wstrzymano. Ale przedsiębiorstwo wciąż figuruje w planach rozwoju białoruskiego przemysłu.

Fabryka akumulatorów w Brześciu: budowa wstrzymana, współwłaściciel aresztowany?

– Przyjazd Łukaszenki jest związany z początkiem kampanii wyborczej. Będzie mówił, że lokalni urzędnicy są źli, a on jak zawsze dobry i zna problemy ludzi, które należy rozwiązywać – tłumaczy retorykę przywódcy państwa opozycjonista Wital Rymaszeuski.

Aby zaś zmniejszyć rozgłos wokół tych problemów, akurat w dzień przyjazdu Łukaszenki do miasta miejscowych opozycjonistów wezwano na „rozmowy profilaktyczne” – na milicję, do Komitetu Śledczego i do prokuratury.

– Robili mi wodę z mózgu, zadawali pytania, które nie dotyczą toczącej się sprawy. Potem nie było materiałów samej sprawy, potem te akta przynieśli… Trzy godziny zawracali mi głowę – opowiada o swoim spotkaniu z przedstawicielami władzy działacz Kanstancin Astapiuk.

Łukaszenka do Brześcia – aktywiści do aresztu

W celu zapewnienia bezpieczeństwa wysokiego gościa z Mińska, w Brześciu zamknięto ruch uliczny w centrum miasta, a mieszkańcy pobliskich domów mogli dostać się do mieszkań tylko pod nadzorem milicji.

Rozpoczęte w piątek święto potrwa do końca weekendu. Ale już bez udziału delegacji ze stolicy.

Materiał wideo Julii Cialpuk – w pełnym wydaniu programu informacyjnego „Obiektyw”.

Julia Cialpuk, cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze