Brigitte Bardot prosi Łukaszenkę, by jej nie rozczarował


Zdjęcie: fondationbrigittebardot.fr

Słynna francuska aktorka i modelka napisała do prezydenta Białorusi list otwarty w obronie zwierząt. Umieściła go też na stronie swojej fundacji.

Gwiazda prosi w nim Alaksandra Łukaszenkę o obronę bezdomnych zwierząt. W liście podkreśla, że zwierzęta na Białorusi cierpią i giną.

– Zwierzęta są maltretowane i giną straszną śmiercią. Zdychają od zatrutej przynęty, są odstrzeliwane, czasami w obecności dzieci, zgodnie z irracjonalnymi i nieludzkimi poleceniami winnych urzędników i służb specjalnych – pisze Brigitte Bardot.

Według gwiazdy, bardzo szkodzi to wizerunkowi Białorusi w Europie. Dlatego wzywa ona Łukaszenkę do przekazania środków, które zostaną użyte do odłowu zwierząt, umieszczenia ich w schroniskach oraz sterylizacji. Namawia także do niezwłocznego przyjęcia ustawy, która przewidywała by wysokie kary za znęcanie się nad zwierzętami.

Obrońcy zwierząt: pod pretekstem „liberalizacji” milicja zmniejsza zakres swoich obowiązków

Brigitte Bardot jest gotowa wysłać do Mińska przedstawiciela swojej fundacji w charakterze doradców.

Francuska gwiazda przerwała nagle swoją karierę filmową w 1974 roku. Od tego czasu poświęciła swoje życie walce o prawa zwierząt.

Na Białorusi nie funkcjonuje system ochrony bezdomnych zwierząt. W zależności od regionu, są one odstrzeliwane na ulicach, albo tymczasowo trafiają do kojców i, jeśli nie odnajdzie się właściciel, są usypiane. Jedyne schroniska dla zwierząt prowadzą organizacje społeczne.

Aktywistka zbierała podpisy w obronie zwierząt – wymierzono jej wysoką grzywnę

Takie podejście do praw zwierząt z roku na rok budzi coraz większy sprzeciw mieszkańców. Głośne stały się odstrzały chodzących bez smyczy psów – także na oczach ich właścicieli. Ostatnio oburzenie Białorusinów wywołał masowy odłów zwierząt przed wizytą prezydentów Alaksandra Łukaszenki i Władimira Putina w Mohylewie.

Odłowić i uśpić – bezdomne psy mają zniknąć do przyjazdu Putina

sk, pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze