„Bohaterowi Białorusi”. Mińsk pożegnał pierwszą ofiarę OMON-u FOTOREPORTAŻ

Mieszkańcy białoruskiej stolicy pożegnali dziś Alaksandra Tarajkouskiego, który w poniedziałek zginął podczas protestu przed stacją metra Puszkinskaja.

Pożegnanie Alaksandra Tarajkouskiego, zabitego w poniedziałek podczas pacyfikacji protestu przed stację metra Puszkinskaja. Mińsk, 15 sierpnia 2020 r. Zdjęcie: Alaksandr Wasiukowicz/vot-tak.tv/belsat.eu

Został pierwszą potwierdzoną przez milicję ofiarą pacyfikacji pokojowych demonstracji na Białorusi, na które po ogłoszeniu sfałszowanych wyników wyborów wyszli mieszkańcy całego kraju. Na pogrzeb przyszły tysiące mieszkańców Mińska z kwiatami i wiankami, które składali w miejscu jego śmierci – przed stacją metra Puszkinskaja, wzdłuż drogi konduktu żałobnego i na grobie. Na wielu wieńcach napisano “Bohaterowi Białorusi”.

Pożegnanie Alaksandra Tarajkouskiego, zabitego w poniedziałek podczas pacyfikacji protestu przed stację metra Puszkinskaja. Mińsk, 15 sierpnia 2020 r. Zdjęcie: Alaksandr Wasiukowicz/vot-tak.tv/belsat.eu
Pożegnanie Alaksandra Tarajkouskiego, zabitego w poniedziałek podczas pacyfikacji protestu przed stację metra Puszkinskaja. Mińsk, 15 sierpnia 2020 r. Zdjęcie: Alaksandr Wasiukowicz/vot-tak.tv/belsat.eu
Pożegnanie Alaksandra Tarajkouskiego, zabitego w poniedziałek podczas pacyfikacji protestu przed stację metra Puszkinskaja. Mińsk, 15 sierpnia 2020 r. Zdjęcie: Alaksandr Wasiukowicz/vot-tak.tv/belsat.eu
Pożegnanie Alaksandra Tarajkouskiego, zabitego w poniedziałek podczas pacyfikacji protestu przed stację metra Puszkinskaja. Mińsk, 15 sierpnia 2020 r. Zdjęcie: Alaksandr Wasiukowicz/vot-tak.tv/belsat.eu
Pożegnanie Alaksandra Tarajkouskiego, zabitego w poniedziałek podczas pacyfikacji protestu przed stację metra Puszkinskaja. Mińsk, 15 sierpnia 2020 r. Zdjęcie: Alaksandr Wasiukowicz/vot-tak.tv/belsat.eu
Pożegnanie Alaksandra Tarajkouskiego, zabitego w poniedziałek podczas pacyfikacji protestu przed stację metra Puszkinskaja. Mińsk, 15 sierpnia 2020 r. Zdjęcie: Alaksandr Wasiukowicz/vot-tak.tv/belsat.eu
Pożegnanie Alaksandra Tarajkouskiego, zabitego w poniedziałek podczas pacyfikacji protestu przed stację metra Puszkinskaja. Mińsk, 15 sierpnia 2020 r. Zdjęcie: Alaksandr Wasiukowicz/vot-tak.tv/belsat.eu
Pożegnanie Alaksandra Tarajkouskiego, zabitego w poniedziałek podczas pacyfikacji protestu przed stację metra Puszkinskaja. Mińsk, 15 sierpnia 2020 r. Zdjęcie: Alaksandr Wasiukowicz/vot-tak.tv/belsat.eu

10 sierpnia białoruskie MSW poinformowało, że Alaksandr Tarajkouski jest pierwszą ofiarą protestów. Służby i państwowe media próbowały przekonać Białorusinów, że 35-letni demonstrant zginął od wybuchu ładunku, który chciał rzucić w kierunku milicji. Potem próbowano też dolepić mu łatkę byłego więźnia.

Naoczni świadkowie i nagrania wideo pokazują, że w chwili śmierci Tarajkowski stał bezbronny przed szpalerem OMON-u i specnazu. Następnie w kierunku znajdujących się za nim demonstrantów poleciały granaty hukowe, a on sam upadł. Nagrania nie pozwalają potwierdzić, czy zginął od odłamka granatu hukowego, czy też został zastrzelony – rodzinie jego ciało przekazano w zabitej trumnie.

Alaksandr Tarajkowski został przez Białorusinów uznany za bohatera. Powstały już poświęcone mu wiersze. Msze w intencji jego duszy były dziś odprawiane w kościołach i cerkwiach w całym kraju.

To pierwsza z oficjalnych ofiar brutalności milicji. Białoruscy medycy informują niezależne media o dziesiątkach osób zabitych przez granaty hukowe i kule podczas pokojowych protestów oraz zakatowanych na śmierć w aresztach. Milicja, OMON i wojsko zatrzymały prawie 7000 osób, z czego duża część z nich nie uczestniczyła w protestach.

Szesnastolatek w śpiączce po „spotkaniu” z milicją

Zdjęcia: Alaksandr Wasiukowicz/vot-tak.tv/belsat.eu

Tekst: pj/belsat.eu

Wiadomości