Bloger zagraża Łukaszence? Usłyszał kolejny wyrok aresztu

Szary Kot z Orszy na Białorusi został po raz czwarty skazany za udział w pokojowych demonstracjach. Bloger nie wierzy w szybkie opuszczenie aresztu, do którego trafił wraz z innymi przeciwnikami integracji Białorusi z Rosją.

Dzmitry Kazłou, znany pod pseudonimem Szary Kot, wzywał w internecie na protesty przeciwko zacieśnianiu integracji obu państw w ramach Związku Białorusi i Rosji. Bloger uważa, że oznacza ona utratę przez jego ojczyznę niepodległości. Na początku grudnia wypomniał prezydentowi Alaksandrowi Łukaszence, że zaprzepaszczenie białoruskiej suwerenności będzie zdradą stanu.

Bloger Szary Kot na sali sądowej. Zdjęcie: spring96.org

25 grudnia wraz z przywódcami protestów trafił do okrytego złą sławą aresztu śledczego w Mińsku. Sąd skazał go na 15 dni pozbawienia wolności za udział w nielegalnym zgromadzeniu oraz namawianie do tego w internecie. Po raz kolejny za to samo wykroczenie został skazany 9 stycznia, 13 stycznia i dziś. Następna rozprawa czeka go 27 stycznia.

Kot powiedział, że na wolność wyjdzie nie szybko, “na majówkę” – poinformowała na Facebooku jego przyjaciółka Palina Ściepanienka.

https://www.facebook.com/palina.stsepanenka/posts/10220884119916109

Przeciwko blogerowi toczy się jeszcze 6 postępowań. Kazłou nie zamierza zaskarżać wyroków – przyznaje się do udziału w pokojowych demonstracjach i rozpowszechnianie istotnych dla społeczeństwa informacji w mediach społecznościowych. Szary Kot poprosił o przekazanie mu do aresztu kopert, notatnika i długopisu – planuje zająć się pisaniem.

Dzmitry Kazłou jest jednym z dziesiątek przeciwników integracji Białorusi z Rosją, których skazano za udział w protestach. Do aresztów trafili też przywódcy białoruskiej opozycji.

Areszty i grzywny. Sądy skazują obrońców niepodległości Białorusi

mh,pj/belsat.eu

Wiadomości