Bliscy nadal bez informacji o dziennikarzu Iharze Iliaszu

Dziennikarz Biełsatu Ihar Iliasz. Fot.: DD / belsat.eu

Dotąd nie wiadomo, gdzie przebywa zatrzymany we wtorek dziennikarz Biełsatu Ihar Iliasz.

25 listopada sąd mińskiego Rejonu Centralnego skazał współpracownika Biełsat TV Ihara Iliasza na karę 15 dni aresztu za rzekomy udział w manifestacji z 26 października. W rzeczywistości dziennikarz nie tylko nie uczestniczył w akcji protestu, ale nawet jej nie relacjonował.

Dzisiaj od 6.00 rano bliscy Iliasza dyżurowali pod aresztem śledczym przy ul. Akreścina w Mińsku, by przekazać mu przedmioty osobiste. Nazwisko dziennikarza nie znalazło się jednak na liście osób zatrzymanych i paczki nie udało się mu dostarczyć.

Ihara Iliasza nie ma również na listach aresztów w Żodzinie, Baranowiczach i Mohylewie. Informacji o miejscu pobytu zatrzymanego dziennikarza nie udzielił jego bliskim również dyżurny pod numerem telefonicznym milicji – 102.

Dziennikarz Biełsatu został wywieziony z aresztu w Mińsku. Nie dostał paczki od rodziny

15 listopada, podczas relacjonowania manifestacji na tzw. Placu Zmian w Mińsku, z którego porwano ostatnią śmiertelną ofiarę białoruskich służb Ramana Bandarenkę, milicja zatrzymała także żonę Iliasza, dziennikarkę Biełsat TV Kaciarynę Andrejewą oraz operatorkę Darię Czulcową. Zostały one oskarżone o „organizowanie akcji istotnie naruszających ład publiczny”. 24 listopada białoruskie organizacje zajmujące się obroną praw człowieka uznały je za więźniów politycznych.

Od dnia wyborów prezydenckich, 9 sierpnia 2020 roku, Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy odnotowało 390 przypadków represji w stosunku do dziennikarzy; 77 pracowników mediów skazano na kary aresztu administracyjnego.

md / belsat.eu

Wiadomości