Bitwa na polu naftowym: Kazachowie pozazdrościli zarobków cudzoziemcom? WIDEO

Wideo

30 osób zostało rannych w wyniku starć między pracownikami z Libanu i Jordanii a Kazachami na jednym z największych złóż ropy naftowej w Kazachstanie.

Nagrania wideo pokazujące przemoc ze strony Kazachów wobec arabskich inżynierów i pracowników zostały rozpowszechnione w mediach społecznościowych w krajach arabskich. Widać na nich pobitych, zakrwawionych ludzi.

Według strony libańskiej i jordańskiej ranni zostali pracujący na złożu naftowym Tengiz inżynierowie libańscy, jordańscy i palestyńscy. Libański minister obrony Elias Bou Saab wezwał swego odpowiednika z Kazachstanu do przedyskutowania ochrony libańskich pracowników. Premier Libanu Saad Hariri nakazał zbadanie sprawy sekretarzowi generalnemu Wysokiej Komisji ds. Pomocy, generałowi Mohammadowi Cheirowi.

Cheir zapewnił w lokalnej telewizji MTV, że sytuacja jest pod kontrolą. Dodał, że wśród rannych jest łącznie 17 Arabów, w tym jeden Libańczyk i sześciu Palestyńczyków.

O zbadanie sytuacji z obywatelami jego kraju w Kazachstanie zwrócił się do premiera Jordanii i szefa dyplomacji następca tronu książę Husajn. Ambasador Libanu w Kazachstanie Dżeskar Choury powiedział miejscowym mediom, że wszyscy obywatele Libanu, którzy pracują na polu naftowym, są pod ochroną policji w hotelu.

Agencja AP, powołując się na Interfax-Kazachstan, pisze, że przyczyną starć było oburzenie kazachskich pracowników na rozesłanie aplikacją WhatsApp przez libańskiego współpracownika obraźliwego zdjęcia zatrudnionej razem z nimi Kazaszki. Nurłan Nogajew, akim (szef) władz obwodu atyrauskiego, w którym znajduje się złoże Tengiz, stwierdził, że zajścia były wynikiem różnic w warunkach zatrudnienia pracowników zagranicznych i miejscowych.

Złożem zarządza Tengizchevroil, spółka z udziałem amerykańskich koncernów Chevron i ExxonMobil oraz kazachstańskiego państwowego koncernu KazMunajGaz.

cez/belsat.eu wg PAP, inf. wł.

Zobacz też
Komentarze