Białystok: były szef MSZ o stosunkach polsko-białoruskich


Szef MSZ Radosław Sikorski podczas posiedzenia Senatu, 2014 r. Zdj. wikipedia.org

Różnice pomiędzy krajami sąsiedzkimi powinny jednak budować dobre relacje dla mieszkańców – uważa Radosław Sikorski. Krytykuje też obecne władze za „brak wsparcia dla pożytecznych, politycznie neutralnych inicjatyw”.

Były minister spraw zagranicznych w rządzie PO-PSL Radosław Sikorski uczestniczył w zorganizowanym w Białymstoku festiwalu dyplomatycznym, był także gościem Klubu Obywatelskiego.

– Zawsze uważałem, że między sąsiadami takimi jak Polska, Białoruś, między którymi są istotne różnice interesów, powinniśmy jednak budować dobre relacje sąsiedzkie dla mieszkańców terenów przygranicznych – powiedział tam Sikorski.

Wspólnie z szefem podlaskiej PO, posłem Robertem Tyszkiewiczem apelowali do polskiego MSZ o przywrócenie wiz dla Białorusinów mieszkających w strefie przygranicznej, by mogli robić zakupy w Polsce.

– Białystok, Polska wschodnia, żyje z drobnego handlu przygranicznego. Wycofanie wiz zakupowych dla Białorusinów spowodowało zapaść w handlu przygranicznym. Białostockie bazary, białostockie sklepy zaczynają świecić pustkami. To jest realny wymiar powstawania nowego muru na wschodniej granicy (…) Upominamy się o to, rozmawialiśmy na ten temat z samorządowcami – mówił Tyszkiewicz.

Do Polski na zakupy? Białorusinom będzie trudniej dostać wizę

Szef podlaskiej PO podkreślał, że gdy polska strona zlikwidowała wizy, strona białoruska wprowadziła limity na zakupy w Polsce.

– Połączenie tych obydwu represyjnych działań powoduje obumieranie handlu przygranicznego. To fatalna sytuacja. Ona jest najlepszą recenzją, że nie mamy dzisiaj aktywnej, korzystnej dla obywateli polityki wschodniej – ocenił Tyszkiewicz.

Dodał, że po Białymstoku (Rada Miasta przyjęła stanowisko w styczniu), kolejne samorządy w regionie są zainteresowane przyjmowaniem specjalnych stanowisk, by zwrócić uwagę na ten problem.

– Nie może być tak, że polskie sąsiedztwo, polska polityka wschodnia, zła polityka powoduje, że koszty ponoszą obywatele – dodał Tyszkiewicz.

Przy okazji przyjmowania stanowiska przez Radę Miasta Białegostoku informowano, że od 2 stycznia 2019 roku zaczęły obowiązywać nowe wymagania dotyczące uzyskania polskich wiz Schengen przez obywateli Białorusi, z których głównie korzystają mieszkańcy terenów graniczących z Polską przyjeżdżający do Polski na zakupy. Według informacji podawanych przez media, osoba starająca się o taką wizę zobowiązana jest teraz do spełnienia dodatkowych formalności, m.in. okazania potwierdzenia rezerwacji zakwaterowania w Polsce na okres pobytu.

W Białymstoku krytycznie o nowych zasadach wizowych dla Białorusinów

Radosław Sikorski przypomniał także, że kilka lat temu była też przeprowadzona po stronie polskiej cała procedura, by wprowadzić z Białorusią umowę o małym ruchu granicznym.

– Ona nie została wprowadzona w życie tylko dlatego, że zabrakło ratyfikacji po stronie białoruskiej. Ale mam nadzieję, że kiedyś wejdzie w życie – powiedział były szef MSZ.

W jego ocenie Polska „powinna robić wszystko”, by „kwitły” handel przygraniczny, współpraca transgraniczna, turystyczna.

– I nie rozumiem dlaczego niektóre z tych pożytecznych, politycznie neutralnych inicjatyw nie cieszą się wsparciem obecnych władz – powiedział Sikorski.

Apelował także o przywrócenie umowy o małym ruchu granicznym z Rosją (zawieszono w 2016 r., obowiązywała od 2012 r.).

– Polska i Rosja pokazały Unii Europejskiej, że w sprawach dotyczących obywateli możemy współpracować (…). Milion Rosjan przyjeżdżało i patrzyło na polski sukces i przekonywało się do integracji zachodniej, do europejskiego kursu dla Rosji. To była korzyść nie tylko ekonomiczna, ale także polityczna, ale komuś to ewidentnie przeszkadzało – przekonywał Sikorski.

cez/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze