“Białoruskiego cudu nie ma”. Medyk z Bobrujska ujawnia prawdziwe statystyki zakażeń Covid-19

Od kwietnia mieszkańcy 200-tysięcznego Bobrujska nie są informowani o sytuacji epidemiologicznej w mieście. Milczenia władz nie wytrzymał jeden z medyków, który ujawnił nam prawdziwe dane. Białoruska służba zdrowia to jedna z grup, która najbardziej ucierpiała podczas pandemii, a obecnie protestuje przeciwko reżimowi Łukaszenki, który uważa za zbrodniczy i kłamliwy.

20-35 zakażonych dziennie. 10 proc. z nich to medycy

Ukrywane przed mediami informacje przekazał nam pracownik służby zdrowia w Bobrujsku, który prosił o zachowanie anonimowości. Redakcja zna jego nazwisko i pełnione stanowisko. Otrzymaliśmy też inne dowody: listę zarejestrowanych w mieście przypadków Covid-19 i nagranie z odprawy w jednym ze szpitali, gdzie ogłoszono te liczby.

Stacja pogotowia ratunkowego w Bobrujsku. Zdjęcie: belsat.eu

Według przekazanych nam danych, w Bobrujsku od początku pandemii do 6 września br. zarejestrowano 3864 chorych na Covid-19, z których 85 zmarło. Zgodnie ze spisem ludności w 2019 roku w mieście mieszkało 212 200 osób.

Spis prowadzony jest od 27 marca, kiedy w Bobrujsku zarejestrowano pierwszy przypadek koronawirusa. Pacjentem zero był emigrant zarobkowy, który wrócił z Moskwy.

Nie możemy przedstawić całej listy, bo zawiera ona dane osobowe i medyczne mieszkańców miasta. Prezentujemy jednak tabelkę załączoną do listy.

Dane przedstawione redakcji belsat.eu

Zgodnie z nią w Bobrujsku i regionie od początku pandemii zarejestrowano 3864 przypadki zakażenia, z czego 3412 u mieszkańców miasta. Wyleczono 3193 osoby, z których 237 w Bobrujskim Szpitalu Centralnym 237 (, a ambulatoryjnie 338 osób. 315 przypadków zakażenia wykryto u dzieci, z których 269 zostało wyleczonych.

Według naszego rozmówcy, w mieście rejestruje się obecnie 20-35 nowych przypadków koronawirusa dziennie. W spisie poza mieszkańcami Bobrujska są też mieszkańcy okolicy i przyjezdni z innych miast – z Mińskiem włącznie.

Z ogólnej liczby 3864 zakażonych, co czwarty to emeryt – zachorowało ich łącznie 941. Drugą duża grupą chorych są sami medycy – stanowią 9,37 proc. wszystkich zakażonych. Covid-19 wykryto u 362 pracowników służby zdrowia, w tym u 67 lekarzy, 195 pielęgniarek i 100 salowych.

“Mam dość kłamstw”

Stacja pogotowia ratunkowego w Bobrujsku. Zdjęcie: belsat.eu

Od 27 marca do 6 września w Bobrujsku zmarło 85 chorych z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem. Większość z nich to osoby starsze, urodzone w latach 30, 40 i 50 – łącznie 74 osób. Jednak by umierały także osoby młodsze – najmłodsza ofiara miała 34 lata.

Według przekazanych nam informacji śmiertelność na Covid-19 w Bobrujsku wynosi 2,2 proc. To dwa razy więcej, niż wynosi oficjalny współczynnik zgonów dla całego państwa.

Zgodnie z komunikatem Ministerstwa Zdrowia z 7 września, na Białorusi zarejestrowano łącznie 73 031 przypadków zakażenia, z czego 716 osób zmarło. Oficjalna śmiertelność wynosi więc 0,98 proc.

Ujawnione nam dane z Bobrujska podważają autentyczność oficjalnych statystyk. Na Białorusi mieszka 9 397 800 osób, z czego 212 200 w Bobrujsku – to 2,25 proc. całej populacji. Równocześnie, jeśli wierzyć rządowym danym, w mieście zmarło 11,87 proc. wszystkich ofiar koronawirusa, a zakaziło się 5,29 proc. wszystkich chorych w kraju.

Nasz rozmówca zwraca uwagę, że według przekazanego nam spisu, 23 zmarłych zakaziło się w szpitalu lub przychodni.

– Widzimy w spisie – kontakt z zakażonym na oddziale kardiologicznym, neurologicznym, urologicznym. I to nie są pojedyncze przypadku. Co to oznacza? Wychodzi na to, że ludzie przyszli się leczyć i zmarli na koronawirusa. Więc jakie środki zostały podjęte w naszych szpitalach, by ich ochronić? – pyta nasz informator.

Bobrujski medyk mówi, że ma dość kłamstw władz na temat koronawirusa – w swoim miescie i całym kraju. Właśnie dlatego postanowił ujawnić prawdę.

– Tak jak wszyscy Białorusini chcę wiedzieć, dlaczego ukrywają przed nami prawdę. Chcę nakłonić lekarzy, którym nie jest wszystko jedno, do przeanalizowania prawdziwej sytuacji i podjęcia efektywnych działań przeciwko epidemii w całym kraju, a w Bobrujsku w szczególności. To ważne szczególnie przed drugą falą epidemii. Ludzie powinni się wreszcie dowiedzieć, że w niczym nie różnimy się od innych państw, które ucierpiały od Covid-19. Żadnego białoruskiego cudu nie ma!

Bobrujski sztab epidemiologiczny po raz ostatni statystykę zakażeń podał 10 kwietnia. Poinformowano wtedy o 15 przypadkach, a na liście było wtedy już 20 chorych. Od tego czasu mieszkańcy nie otrzymywali żadnych oficjalnych informacji o sytuacji w ich mieście.

Ani główny lekarz sanitarny miasta Dzmitryj Łajtar, ani główny lekarz szpitala Aksana Krupienicz, ani zastępca przewodniczącego władz miejskich ds. medycyny Wiktoryja Amialusik nie odpowiadali dziennikarzom i zwykłym bobrujczanom na pytania. Równocześnie od 19 czerwca w Bobrujsku obowiązuje nakaz noszenia maseczek, którego nikt do tej pory nie odwołał.

Łukaszenka wpadł w korona-pułapkę

ił,pj/belsat.eu

Wiadomości