Białoruskie uniwersytety zakazują zgromadzeń

Już trzy główne uczelnie w państwie wprowadziły zmiany w swoich regulaminach. Studenci tracą swoje wolności za organizowanie protestów w murach uniwersytetów.

Od 24 września studenci Mińskiego Państwowego Uniwersytetu Lingwistycznego (MGLU) nie mogą organizować imprez masowych bez zgody administracji uczelni. Rektorat przypomina też wykładowcom o konieczności zachowania “dyscypliny zawodowej”. Wprowadzając zmiany w regulaminie władze akademickie powołały się na “skargi studentów, ich rodziców i mieszkańców Mińska”.

Białoruski Państwowy Uniwersytet Ekonomiczy (BGEU) poza zgromadzeniami zakazał też używania flag i znaczków innych, niż przewidziane w białoruskim prawie. Od teraz m.in. biało-czerwono-białej flagi i godła Pogoń (białoruskich symboli narodowych pamiętających czasy Wielkiego Księstwa Litewskiego) nie można używać na wydziałach, w akademikach czy obiektach usługowo-handlowych uczelni.

Białoruscy studenci protestują mimo represji

Z kolei władze najważniejszej politechniki w kraju – Białoruskiego Narodowego Uniwersytetu Technicznego (BNTU) – zarezerwowały sobie prawo do wzywania milicji w przypadku łamania przez studentów regulaminu. Za udział w nielegalnych zgromadzeniach na terenie uniwersytetu, mają być oni pociągani do odpowiedzialności.

Studenci są jedną z najaktywniejszych grup demonstrantów. 1 września, który na Białorusi jest pierwszym dniem roku akademickiego, w Mińsku i innych miastach odbyły się duże demonstracje studenckie. W stolicy celem wielotysięcznej kolumny było przekazanie ministrowi edukacji petycji o odwołanie Alaksandra Łukaszenki. Młodzi zwolennicy zmian masowo rezygnuje też z „dobrowolno-przymusowego” członkostwa w Białoruskim Republikańskim Związku Młodzieży (BRSM) – łukaszenkowskiej wersji Komsomołu.

Przez cały wrzesień studenci byli pod silną presją władz uczelni i służb. Uczestnicy protestów byli wzywani na “rozmowy wychowawcze” z milicją i akademicką administracją. Na terenach uniwersytetów dochodziło też do zatrzymań. Obecnie w wielu uczelniach dyżurują umundurowani i nieumundurowani funkcjonariusze. Mimo to protesty trwają – przeważnie przed gmachami wydziałów.

MSW informuje o 350 zatrzymanych w czasie wczorajszych manifestacji

pj/belsat.eu

Wiadomości