Białoruski najemnik z „DRL”: Zwerbowało mnie KGB


Подсудимый Дмитрий Новиков, уроженец Витебска, ранее судимый в Беларуси. Фото belsat.eu

Na Ukrainie trwa proces pochodzącego z Witebska Dzmitryja Nowikawa, który w 2014 roku przyłączył się do separatystów z Donbasu. Odpowiada za „przynależność do organizacji terrorystycznej”.

Dzmitryj Nowikau stanął przed sądem w miejscowości Drużkiwka, położonej zaledwie 70 km od zajętego przez separatystów Doniecka. Oskarżonemu grozi 15 lat więzienia. W ojczyźnie, gdzie wcześniej był karany, zostawił żonę i dziesięcioletnie dziecko.

Jego proces trwa od czerwca, właśnie odbyło się drugie posiedzenie sądu. Białorusin został zatrzymany rok temu na Ukrainie, kiedy przybył „na terytorium kraju w celu kontynuowania działalności sprzecznej z prawem”. Kontynuowania, ponieważ wcześniej walczył w Donbasie przez dwa lata.

Tak wynika z materiałów śledztwa, oskarżony przyznał się do winy, chociaż jego obrona przekonuje, że klient sam zgłosił się do Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i współpracuje ze śledztwem.

Zdj. belsat.eu

Biełsatowi udało się porozmawiać z Nowikawem, kiedy ten znajdował się w areszcie. Potwierdził nam, że zatrzymano go w obwodzie charkowskim, kiedy przekraczał granicę rosyjsko-ukraińską. Powiedział nam też, że na wojnę „pojechał w 2014 r., wrócił do ojczyzny w 2016 i został tam zwerbowany przez KGB”. Tam podpisał zobowiązanie o współpracy, ale jak twierdzi, nie chciał pracować dla KGB i wyjechał do Rosji.

Jednak białoruskie służby specjalne miały odnaleźć go nawet tam. Według jego wersji wydarzeń, został przez nie zaszantażowany i zmuszony do odebrania przesyłki, czekającej na niego na Ukrainie. Stamtąd kazano mu ją przewieźć na Białoruś.

Zdj. belsat.eu

Do spotkania z funkcjonariuszem KGB doszło w rosyjskim Biełgorodzie. Stamtąd Nowikau ruszył po przesyłkę do Charkowa, ale został zatrzymany już na granicy przez Ukraińców. Teraz twierdzi, że do jego aresztowania musiały przyczynić się białoruskie służby.

Zdj. belsat.eu

Obrońca oskarżonego Ołeksandr Horełow przyznaje, że sprawa jest „mętna” i podejrzewa, ze jego klient nawet jemu nie mówi całej prawdy. Na razie sąd postanowił przedłużyć areszt Białorusina o 60 dni. Kolejna rozprawa – 16 września.

Najemnik z tzw. DRL odsiaduje wyrok na Białorusi. Ale nie za to, że walczył w Donbasie

Julia Harkusza, aa, cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze