Białoruski metropolita persona non grata na Białorusi?

Abp. Tadeusz Kondrusiewicz poinformował Biełsat, że nie wpuszczono go na Białoruś z powodu oficjalnego zakazu wjazdu.

– Nie puścili i tyle, nic więcej nie wiem. Powiedzieli: “bez komentarza”. Dodali, że mam zakaz wjazdu na Białoruś i nic więcej. Teraz tą kwestią zajmuje się kuria – powiedział Biełsatowi abp Tadeusz Kondrusiewicz.

Zakazem wjazdu obejmowani są obcokrajowcy, którzy na terenie Białorusi dopuścili się przestępstw, lub są tam niepożądani ze względów politycznych. Na „czarną listę” trafiają m.in. zagraniczni dziennikarze i aktywiści. Jednak zgodnie z białoruskim prawem przewodniczący wspólnoty religijnej musi być obywatelem Białorusi. Wyjątek zrobiono dla byłego już prawosławnego metropolity Pawła, który przez 7 lat kierował Cerkwią będąc obywatelem Rosji. Arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz urodził się na Białorusi i ma białoruskie obywatelstwo.

Metropolita miński i mohylewski abp Tadeusz Kondrusiewicz. Zdjęcie: belsat.eu

Prawnik Alaksandr Żuk powiedział Biełsatowi, że zgodnie z białoruskim prawem nie można zakazać obywatelowi Białorusi wjazdu do kraju.

– Pogranicznicy mogą kogoś nie wypuścić. Ale nie ma podstawy prawnej, by nie wpuścić obywatela Białorusi. Co więcej, powiedział bym, że to bezpośrednie naruszenie konstytucji Białorusi, która zapewnia obywatelom prawo do wjazdu i przebywania w naszym kraju. Republika Białoruś ma bronić praw obywateli, a tu nie wiadomo co się dzieje – powiedział prawnik.

Alaksandr Żuk twierdzi, że służby mogą się tłumaczyć koniecznością jakiejś dodatkowej procedury celnej, która musi odbyć się później. Pogranicznicy mogą się też zasłonić awarią systemu kontroli paszportów – uważa prawnik.

Zwierzchnik białoruskich katolików niewpuszczony na Białoruś

Sekretarz prasowy Kościoła katolickiego na Białorusi ks. Jury Sańko poinformował Radio Swaboda, że samochód, który metropolita przyjechał na granicę, jest już na Białorusi. Arcybiskup wrócił na terytorium Polski.

– Będzie on dalej domagać się powrotu do ojczyzny. I my tu także będziemy protestować, kontaktować sięze wszystkimi instytucjami państwowymi na Białorusi. Dlatego, że Kościół katolicki Białorusi nie może pozostać bez swojego pasterza. Żadnych wytłumaczeń tej decyzji władz wciąż nie otrzymaliśmy – dodał ks. Sańko.

Abp. Tadeusz Kondrusiewicz jest obywatelem Białorusi. Metropolita mińsko-mohylewski wracał na Białoruś z podróży służbowej. Podczas pobytu w Polsce arcybiskup udzielił wywiadu Radiu Maryja i telewizji Trwam. Hierarcha podkreślał, że „ludność białoruska dorosła do tego, by walczyć o swoje prawa”. Tłumaczył to zmianą pokoleniową.

Duchowny wyraził też oficjalne stanowisko Kościoła katolickiego na Białorusi wobec kryzysu politycznego i podkreślił, że Kościół chce jego pokojowego rozwiązania w duchu okrągłego stołu.

Zwierzchnik białoruskich katolików odpowiada Łukaszence

Ostatnio swoje niezadowolenie z postawy białoruskich Kościołów i innych związków wyznaniowych wyraził Alaksandr Łukaszenka. Prezydent oświadczył, że „dziwi go stanowisko Kościołów” w związku z protestami na Białorusi. Oświadczył, że Kościoły i Cerkwie powinny zająć się modlitwą, a nie polityką, zaś duchowni nie powinni „iść na pasku odszczepieńców”.

Zwierzchnicy Kościoła katolickiego i Cerkwi prawosławnej na Białorusi apelowali wcześniej do władz o zaprzestanie stosowania przemocy wobec obywateli i uregulowanie sytuacji w kraju drogą pokojową.

Na reakcję podwładnych białoruskiego prezydenta nie trzeba było długo czekać. Białoruskie radio państwowe zaprzestało transmisji katolickiej Mszy Świętej, która była stałą częścią porannego pasma od lat ’90.

Kościół na cenzurowanym? Już drugi tydzień Białoruskie Radio nie prowadzi transmisji z mińskiej katedry

W ostatnią środę OMON zablokował wejście do kościoła św. Szymona i św. Heleny, znanego jako Czerwony Kościół w centrum Mińska. Schronienia szukali w nim uczestnicy pacyfikowanej wtedy na Placu Niepodległości manifestacji. W czwartek milicja aresztowała około 150 uczestników ekumenicznej procesji w intencji zakończenia przemocy w kraju, której szlak wiódł od najważniejszej świątyni białoruskiego prawosławia, Soboru Ducha Świętego do właśnie Czerwonego Kościoła.

Protest hierarchów po milicyjnej blokadzie kościoła: To niedopuszczalne i bezprawne!

Niespodziewanie swoje stanowisko stracił też zwierzchnik białoruskich prawosławnych metropolita Paweł. Pochodzący z Rosji duchowny nie dość, że odwiedził w szpitalu ofiary brutalności białoruskiej milicji, to dodatkowo oświadczył, że gratulacje związane z ponownym wyborem Alaksandra Łukaszenki były przedwczesne. Władze Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, którym podlega białoruskie prawosławie, mianowały byłego egzarchę zwierzchnikiem metropolii kubańskiej na południu Rosji.

Zwierzchnik Cerkwi Prawosławnej na Białorusi “zesłany” do Rosji. Wcześniej ujął się za białoruskimi demonstrantami

jb/belsat.eu

Wiadomości