Białoruska TV oskarża Biełgazprombank o wrogie przejmowanie firm

Kanał Biełaruś 1 pokazał kolejny „dokument” uderzający w Biełgazprombank, na którego czele stał przez 20 lat główny potencjalny oponent Łukaszenki w wyborach Wiktar Babaryka.

Według twórców programu propagandowy Powrót do lat 90 Biełgazprombank miał rzekomo nielegalnie przejmować prywatne firmy w całym kraju, które nie były w stanie spłacić pożyczek.

– Dzięki Bogu, lata 90. jeszcze nie wróciły, ale już byliśmy bliscy ich powrotu — powiedziała jedna z „ofiar” banku w filmie — biznesmen z Homla Stanisłau Michajłau.

Domniemana „ofiara” Biełgazprombanku Stanisłau Michajłau

Według autorów programu Michajłau wziął w Biełgazprombanku kredyt hipoteczny, jednak konta w „najtrudniejszym momencie” zostały zablokowane.Według biznesmena bank potem wprowadził ogromne kary za niespłacanie kredytu, co według niego było „prostą drogą do bankructwa i niewolnictwa”.

W filmie występowali inni biznesmeni, którzy skarżyli się na zbyt wielkie kary za zwłokę w spłacie pożyczek. Biznesmen Naum Kac stwierdził, że bank postawił sobie za zadanie, „zaduszenie biznesu”. Białoruska TV państwowa stwierdziła też, że Babaryka chciał „zawłaszczyć” rynek leasingu samochodów”. Dowodem miała być anonimowa rozmowa telefoniczna dwóch osób.

W reportażu pojawił się też szefie oddziału Biełgazprombank w Mohylewie Siarhiej Karmyzau. Według białoruskiej TV on sam zgłosił się do Demartamentu Śledztw Finansowych, by opowiedzieć o nieprawidłowościach.

– Za pieniądze z rajów podatkowych można kupić rzeczoznawców i całe związki zawodowe, zatrudnić własnych windykatorów i najlepszych prawników, przekupić urzędników i sędziów. Chociaż jeszcze muszą to zbadać śledczy — stwierdzili autorzy filmu.

Tezą filmu jest, że zarząd Biełazprombanku działał metodami z „bandyckich” lat 90. ub.w. Autorzy podsumowują, że 9 sierpnia, w dzień wyborów prezydenckich, Białorusini będą musieli wybrać, czy „chcą nadal żyć w bezpiecznym państwie prawa, czy się skuszą na obietnice bez pokrycia bandytów i łobuzów”.

– I choć ci ostatni nabrali sznytu bankierów, blogerów i menedżerów, ich zachowania i zwyczaje wywodzą się z trudnych lat 90. I chcą nam narzucić te same zasady: od konstytucji do prywatyzacji – stwierdzili autorzy filmu, ilustrując swoją wypowiedź charakterystycznymi obrazkami zorganizowanej przestępczości z lat 90. ub.w.

Kilka dni temu reportaż, który miał w zamyśle skompromitować Babaryke, wyemitowała ONT – inny kanał TV państwowej. Pokazano tam zeznania innych zatrzymanych w sprawie, którzy mieli aktywnie współpracować ze śledczymi i obciążać swojego byłego szefa. Materiał skrytykowali białoruscy obrońcy praw człowieka, stwierdzając, że została naruszona zasada domniemanej niewinności podejrzanego.

Babaryka, jego syn Eduard i około 20 innych osób trafiło do aresztu 18 czerwca. Były bankier jest oskarżony o korupcje i machinacje bankowe.

Telewizja ONT: zatrzymani w sprawie Biełgazprombanku świadczą przeciwko Wiktarowi Babaryce

jb/belsat.eu

 

Wiadomości