Białoruska opozycja zbyt prorosyjska dla władz Ukrainy

Ukraińskie władze nie planują spotkać się z liderami białoruskiej opozycji ze względu na ich stosunek m.in. do przynależności Krymu.

Swiatłana Cichanouskaja, Maryja Kalesnikawa i inni zajmują prorosyjskie stanowisko w ważnych dla naszego kraju kwestiach, m.in. właściwej oceny działań Federacji Rosyjskiej na Ukrainie. W szczególności chodzi o kwestię Krymu. Nie będziemy się z nimi kontaktować – powiedział opiniotwórczemu portalowi Zerkało Tyżnia ważny przedstawiciel Biura Prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

Według źródeł portalu w Biurze Prezydenta i Ministerstwie Spraw Zagranicznych przekonania liderów białoruskiej opozycji świadczą o tym, że po przejęciu władzy ich polityka wobec Ukrainy nie będzie się różnić od tej prowadzonej przez Alaksandra Łukaszenkę.

9 listopada zmuszona do emigracji liderka białoruskiej opozycji Swiałana Cichanouskaja podkreśliła, że dla niej Krym jest częścią Ukrainy.

– Mój osobisty punkt widzenia: jest prawo międzynarodowe, prawodawstwo. I na podstawie międzynarodowego prawodawstwa Krym, oczywiście, należy do Ukrainy – oświadczyła Cichanouskaja, poproszona przez Ukrinform o przedstawienie swojego stanowiska w sprawie zaanektowanego w 2014 roku przez Rosję półwyspu.

Cichanouskaja: według mnie Krym należy do Ukrainy

W czasie białoruskich protestów i poprzedzającej je kampanii wyborczej Ukraina wspierała białoruskie społeczeństwo obywatelskie. To tutaj znaleźli schronienie uciekający opozycjoniści, związkowcy i demonstranci. Ukraińskie władze nie uznały też wyników sfałszowanych wyborów prezydenckich ani zaprzysiężenia Alaksandra Łukaszenki i dołączyły do unijnych sanckji przeciwko czołowym urzędnikom reżimu.

Solidarnością z Białorusinami wielokrotnie wykazali się też zwykli Ukraińcy – m.in. górnicy z Donbasu zadeklarowali, że nie będą łamistrajkami i nie pojadą pracować zamiast protestujących pracowników kopalń Biełaruśkalij.

W związku z tym rządzący Białorusią Łukaszenka ma przyjął wrogi stosunek do „bratniej” jeszcze niedawno Ukrainy. Twierdzi, że to w Kijowie jest jedno z centrów sterowania protestami. Część wspólnych inicjatym została przez stronę białoruską odwołana.

Łukaszenka: przeciw Białorusi pracują amerykańskie służby. Centra w Polsce i na Ukrainie

pj/belsat.eu

Wiadomości