Białoruska opozycja chce milicję zastąpić policją

Po ustąpieniu dyktatora Narodowy Zarząd Antykryzysowy planuje reformę organów bezpieczeństwa. Zdyskredytowaną milicję ma zastąpić policja – formacja o nowych wartościach i roli.

Białoruska opozycja zauważa, że przestrzegania prawa i porządku w kraju wciąż broni formacja powołana po komunistycznej rewolucji z 1917 roku. Podległa komisarzowi ludowemu spraw wewnętrznych milicja szybko zamieniła się w organ broniący interesów partii, a nie praw obywateli. Stan ten nie zmienił się w państwie Alaksandra Łukaszenki.

Narodowy Zarząd Antykryzysowy zakłada powołanie nowej służby, która zastąpi ostatecznie zdyskredytowaną udziałem w represjach milicję. Przyszła białoruska policja ma kierować się nową etyką i nowymi zasadami, a jej głównym celem będzie strzeżenie bezpieczeństwa i praw obywateli, a nie interesów władz – zapowiedziała opozycja.

Szczegółowy plan reformy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych dostępny jest TUTAJ.

Ponad 400 funkcjonariuszy wyraziło sprzeciw wobec władz

Od początku trwających od sierpnia protestów ze służby odchodzą kolejni milicjanci, prokuratorzy, sędziowie i żołnierze. Zrywając z reżimem automatycznie dla byłych kolegów stają się wrogami – wielu byłych mundurowych musiało uciekać za granicę. Część z nich dołączyła do opozycji i w organizacji BY_Pol rejestruje zbrodnie służb Łukaszenki – zebrane przez nich materiały zostaną przekazane międzynarodowym trybunałom i sądom w demokratycznej już Białorusi.

Wczoraj BY_Pol opublikowała kolejny wyciek z milicyjnych kamer – nagrania dokumentujące bicie demonstrantów przesłuchiwanych 12 sierpnia br. na komisariacie dzielnicy Frunzenski Rajon w Mińsku.

Bicie podczas przesłuchań. Wyciekły kolejne nagrania z milicyjnych kamer WIDEO

pj/belsat.eu

Wiadomości