Białoruska milicja “rozbiła oddział partyzantów” WIDEO

MSW poinformowało o zatrzymaniu w lesie pod Mohylewem młodych osób trenujących strzelanie z karabinków na plastikowe kulki (ASG).

Wydział do Walki z Przestępczością Zorganizowaną i Korupcją (GUBAZiK) poinformował, że lider “leśnego oddziału” założył w sieciach społecznościowych grupę “Partyzanci Mohylewa”. Zapisały się do niej 64 osoby, w tym niepełnoletni. To rozbicia “oddziału”, który z opisu wygląda na zwykłą grupę ASG, użyto sił GUBAZiK i OMONU.

– Wstępnie ustalono, że członkowie grupy zbierają się w pustostanie w lesie pod Mohylewem. Tam trenowali: praktyczne nawyki prowadzenia walk ulicznych, zajmowanie pomieszczeń, alpinizm szturmowy i prowadzenia działań bojowych w lesie – informuje MSW.

Ekwipunek jednego z zatrzymanych „partyzantów”. Źródło: MSW Białorusi

Według milicji “partyzanci” mieli biało-czerwono-białą flagę, mundur z godłem Pogoń na naszywce i ukraińskimi symbolami, kominiarki, kamizelki kuloodporne, karabinki ASG (na plastikowe kulki) i wiatrówki, pistolet sygnalizacyjny, noże i radiotelefony. Niektórzy członkowie grupy mieli “wytwarzać domowymi metodami urządzenia wybuchowe i testować je”.

Milicjanci zatrzymali sześciu członków grupy podczas niedzielnego treningu. Czterech osadzono w areszcie śledczym i wszczęto przeciwko nim sprawę karną – mają od 16 do 22 lat. Można zakładać, że pozostali dwaj “partyzanci” są jeszcze młodsi. Jak podało MSW, wśród zatrzymanych są osoby z “ultraprawicowymi neonazistowskimi poglądami”.

Na YouTube MSW opublikowano wideo o rozbiciu „oddziału partyzantów”. Składa się ono z filmiku promocyjnego grupy i nagrania szturmu milicji na „bazę oddziału”.

Działania białoruskich służb przypominają sprawę “Białego Legionu” z 2017 roku. Wtedy to, po masowych protestach “darmozjadów” – przeciwko podatkowi od bezrobocia, KGB zatrzymało 35 osób, w tym graczy w ASG. Państwowe media obwieściły, że to członkowie odrodzonej w podziemiu paramilitarnej organizacji “Biały Legion”, która rozwiązała się sama 12 lat wcześniej. Oskarżono ich o szykowanie próby zamachu stanu i grożono długim więzieniem. Zdjęcia ich rzekomego arsenału pokazywano wtedy w telewizji i prasie. Z czasem, gdy protesty ucichły, sprawę umorzono ze względu na brak dowodów.

pj/belsat.eu

Wiadomości