Białoruska Akademia Nauk: w lasach pod Witebskiem leżą ofiary NKWD, chyba…


Wygląd przestrzałów w czaszkach i sposób pochówku „pośrednio” świadczą o tym, że w dołach leżą ofiary wielkiego terroru z lat 1937-1938.

Do takiego wniosku doszedł Instytut Historii Narodowej Akademii Nauk Białorusi po przeanalizowaniu znalezisk. Wykopaliska na miejscu prowadził 52 Samodzielny Specjalistyczny Batalion Poszukiwawczy pod nadzorem archeologów batalionu i Zakładu Historii Średniowiecza i Czasów Współczesnych NAN Białorusi. Mogiły zostały odkryte w lasach przy wsiach Chajsy i Drekolje pod Witebskiem jesienią 2014 roku. Oprócz kości w mogiłach znaleziono gilzy, monety, obuwie i rzeczy osobiste.

Wyniki ekspertyzy białoruskiej NAN otrzymał przewodniczący rady obwodowej Partii Białoruski Front Ludowy Kastuś Smolikau. Wysłał w tym roku zapytanie do przewodniczącego Obwodowej Rady Deputowanych Uładzimira Ciapencjewa.

Źródło: news.vitebsk.cc

W piśmie udostępnionym przez Smolikowa czytamy m.in., iż:

Rozpoczęto obecnie prace nad stworzeniem obwodowego rejestru miejsc masowego pochówku. Wpisanie danego obiektu do rejestru oznaczać będzie uzyskanie przewidzianego prawem statusu. (…) Kwestia umieszczenia pomnika wymaga dalszych prac, włącznie z wyznaczeniem miejsca i sposobu finansowania.

ale także:

Umieszczenie znaku pamięci na murach Aresztu Śledczego nr 2 MSW w Witebsku jest niemożliwe, gdyż w archiwach nie ma dowodów na to, by w danym czasie znajdowało się tam miejskie więzienie.

Dokument ten oznacza zmianę stosunku władz miejscowych do znaleziska. Od momentu odkrycia, masowe groby były przez lokalne władze uznawane za miejsce pochówku ofiar wojny. Tak też zostały oznaczone.

By oglądać z polskimi napisami – włącz je w prawym dolnym rogu okienka YouTube.

Według najstarszych mieszkańców okolicznych wsi, w lesie, w którym znaleziono masowe groby NKWD przed wojną rozstrzeliwało „wrogów ludu”.

Po odkryciu uroczyska, nazwano je „Witebskimi Kuropatami”. Kuropaty to uroczysko pod Mińskiem, gdzie głównie w latach 1937-1938 stołeczne NKWD pochowało tysiące swoich ofiar. Dlatego też las ten uznawany jest przez Białorusinów za miejsce pamięci narodowej, choć władze wolą o Kuropatach milczeć. Wiosną bieżącego roku prawicowi aktywiści bronili strefy ochronnej cmentarza przed zajęciem go pod budowę centrum rozrywki – jeden z obrońców został zmuszony do emigracji i obecnie walczy z separatystami w Donbasie. Zarówno w Kuropatach, jak i w witebskich lasach mogą leżeć ofiary „Operacji Polskiej” NKWD.

JW, belsat.eu, za vitebsk.cc

Zobacz też
Komentarze