Białorusinów jest ponad 9,4 mln

Białoruski Narodowy Komitet Statystyczny ogłosił wstępne wyniki spisu powszechnego.

Według danych spisu na Białorusi mieszka 9 413 446 obywateli. Jak podkreśla cytowana przez państwową agencję informacyjną Biełta szefowa Biełstatu Ina Miadzwiedziewa, dane uzyskane w wyniku spisu są o 41 tys. osób mniejsze niż dane uzyskiwane w wyniku zwykłego rejestru ludności. Brakujące osoby to, jej zdaniem, najczęściej stali emigracji zarobkowi, którzy ściągają za granicę również swoje rodziny. W porównaniu do danych ze spisu sprzed 10 lat, na Białorusi ubyło ponad 90 tys. osób.

W 2019 r. Białorusini po raz pierwszy mogli wziąć udział we spisie przez internet. Zdj. Viktor Drachev / TASS / Forum

Wstępne dane pokazują, że na Białorusi występuje zauważalna dysproporcja pomiędzy płciami. Mężczyzn jest 46,2 procent, kobiet 53,8 proc.

Według danych spisu stolica Białorusi Mińsk stała się miastem dwumilionowym – mieszka tam 2 mln 18 tys. osób. W białoruskich miastach żyje 77,5 proc. populacji kraju – 7,3 mln. osób. Na wsi 22,5 proc. – czyli ok. 2 mln 113 tys. osób.

Pełne wyniki spisu będą upublicznione do 1 czerwca 2020 r.

Ilu Białorusinów wyemigrowało?

Alena Arciomienka, socjolog z Białoruskiego Instytutu Badań Strategicznych tłumaczy różnice w statystykach demograficznych i wynikach spisu powszechnego, jeżeli chodzi o liczbę obywateli. Jej zdaniem wynika to z braku dokładnych danych dotyczących emigracji zarobkowej. W białoruskich statystykach ujmowane są jedynie osoby, które znajdują pracę za granicą w licencjonowanych agencjach pośrednictwa. I te liczby nie pokrywają się z danymi z innych krajów, do których wyjeżdżają Białorusini w poszukiwaniu zajęcia.

Ekspertka uważa, że duża różnica pomiędzy ilością kobiet i mężczyzn wynika z faktu, że mężczyźni żyją średnio o 10 lat mniej niż kobiety i to one przeważają w starszych kategoriach wiekowych. Jednak, jak podkreśla, na Białorusi rodzi się więcej chłopców.

Wchód Białorusi pustoszeje

Dane dotyczące zamieszkujących miasto i wieś pokazują, że na Białorusi cały czas mamy do czynienia z postępującą urbanizacją. Szczególnie to widoczne na przykładzie Mińska. Ludność stolicy Białorusi w ciągu 10 lat powiększyła się o 181 tys. osób.

Arciomienka wskazuje, że największym problemem kraju jest pustoszenie wschodnich regionów. W obwodzie mohylewskim, gdzie mieszka o połowę mniej osób niż w Mińsku, w ciągu 10 lat ubyło ponad 74 tys. osób.

Jej zdaniem świadczy to, że państwowe projekty rozwoju społeczno-gospodarczego nie działają. Mieszkańcy regionu są zmuszeni do wyjazdu i szukania pracy gdzie indziej.

Ekspertka uważa, że dane spisu powszechnego są godne zaufania, bo były tworzone zgodnie z metodyką ONZ. Jej zdaniem spis powszechny charakteryzuje się również minimalnym błędem statystycznym.

jb/belsat.eu

Wiadomości