Białorusini protestują w całym kraju FOTO

Po tym, jak Centralna Komisja Wyborcza ogłosiła dziś rano, że dwaj główni alternatywni kandydaci na prezydenta nie wezmą udziału w wyborach, na ulice białoruskich miast wyszli przeciwnicy rządów Łukaszenki.

O godzinie 19.00 na głównych ulicach zaczęli ustawiać się ludzie. Część ma transparenty i flagi, jednak większość chce prowokować milicji. Po ulicach miast od rana krążą milicyjne więźniarki. By zastraszyć społeczeństwo od początku maja służby zatrzymały ponad 700 uczestników pokojowych demonstracji opozycji.

Mimo to dostajemy informacje o akcjach protestu w kolejnych miastach.

Brześć

Nasi korespondenci z Brześcia poinformowali, że wzdłuż prospektu Maszerowa ustawił się łańcuch solidarności. Zgromadziło się około 200 osób, które klaskały w dłonie. Milicja zmusza ludzi do rozejścia się. Przynajmniej jedna osoba została zatrzymana.

Łańcuch solidarności w Brześciu. Zdjęcie: belsat.eu
Protest w Brześciu. Zdjęcie: belsat.eu

Po godzinie 20 prospekt Maszerowa został zamknięty przez milicję. Ściągnięto więcej wieźniarek. Kilka osób zatrzymano także na ulicy Szewczenki.

Grodno

Wzdłuż prospektu Maszerowa stoją milicyjne więźniarki. Jednostka OMON utrudniał ustawienie się łańcucha solidarności, który ostatecznie zawiązał się około godziny 20.30. Demonstranci stoją też pojedynczo lub w niewielkich grupach. Z pieszymi solidaryzują się kierowcy, którzy na widok milicji trąbią klaksonami.

Miejsca zbiórki demonstrantów w Grodnie pilnuje milicja. Zdjęcie: belsat.eu
O 19.30 w centrum Grodna było już 200 pokojowych demontrantów. Zdjęcie: belsat.eu
Początek protestu w Grodnie. Zdjęcie: belsat.eu

W Grodnie ponad 100 osób wyszło na plac Sowiecki. Na początku brakowało przywództwa protestu i organizacji. Po pojawieniu się młodzieży z biało-czerwono-białymi flagami wolnej Białorusi na plac weszły patrole OMONu i milicjanci w cywilu. By uniknąć zatrzymania część demonstrantów protestuje na rowerach.

Łańcuch solidarności w Grodnie udało się zawiązać dopiero po godzinie. Zdjęcie: belsat.eu
„Przeciw”. Zdjęcie: belsat.eu
W Grodnie protestowali też rowerzyści. Zdjęcie: belsat.eu

Około 21:00 ludzie zaczęli się rozchodzić. Na Placu Sowieckim było około 150 osób. Milicja podstawiła więźniarkę i trzy busy, ale nikogo nie zatrzymała.

Baranowicze

Kilkadziesiąt osób wyszło także na centralne place w Baranowiczach i Prużanie.

Cicha demonstracja w Baranowiczach. Zdjęcie: belsat.eu
Baranowicze. Demonstrantka w masce z logo bloga „Kraj dla życia”. Jego autor siedzi w więzieniu, bo chciał startować w wyborach. Zdjęcie: belsat.eu
Protest w Baranowiczach. Zdjęcie: belsat.eu

Mohylew

Przed Centrum Handlowym Atryum w Mohylewie zebrała się milicja. Funkcjonariusze ostrzegają, że wszelkie zgromadzenia są nielegalne. Ludzie nie odważyli się protestować.

W Mohylewie milicja nie pozwoliła na protest. Zdjęcie: belsat.eu

Homel

W Homlu zatrzymano dziennikarki Nadzieję Pużyńską i Marynę Drabyszeuską. Poinformował o tym rzecznik prasowy Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Barys Harecki. Według obrońców praw człwieka, poza dziennikarkami zatrzymano jeszcze minimum trzy osoby.

В Гомеле задержали корреспондента «Сильных Новостей» Надежду Пужинскую и видеооператора Марину Дробышевскую

Opublikowany przez Barysa Haretskiego Wtorek, 14 lipca 2020

Soligorsk

Milicja zatrzymała dwie osoby.

Bobrujsk

Zatrzymano jednego uczestnika pokojowego protestu.

Prużana

Milicja zatrzymała dwoje demonstrantów.

Stołpce

Tu także zatrzymano jedną osobę.

Mińsk

Uczestnik protestu w Mińsku. Zdjęcie: belsat.eu

W białoruskiej stolicy protesty trwały nieprzerwanie do północy. Ludzie spacerowali najpier wzdłuż Prospektu Niepodległości – od Placu Zwycięstwa do Placu Październikowego. Gdy milicja zablokowała chodniki, protest przeniósł się pod stację metra Niamiha.Przez cały czas milicja zatrzymywała demonstrantów. Protestujący nie byli jednak bierni i doszło nawet do próby odbicia zatrzymanych. W odpowiedzi na ulice Mińska sprowadzono wojsko i zgaszono latarnie. Pacyfikacją kierował osobiście minister spraw wewnętrznych generał Juryj Karajeu.

Według Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiasna” w całym kraju zatrzymano dziś minimum 156 osób.

Wojsko na uliach Mińska. Pacyfikacją kieruje szef MSW

***

Spontaniczne protesty rozpoczęły się dziś także w innych białoruskich miastach. W sieciach społecznościowych pojawiły się apele do wyjścia na ulice o godzinie 19. W anonimowych ankietach swoją gotowość do protestu wyraziły tusięce osób.

MSW zapowiedziało, że milicja “użyje wszelkich środków, by zachować porządek społeczny i powstrzymać nielegalne działania”.

– Wszelkie prowokacje zostaną powstrzymane zgodnie z prawem. Prosimy Białorusinów o rozum i mądrość. Nie ulegajcie prowokacjom, szanujcie prawo państwowe – wezwała milicja.

Reakcja Białorusinów jest wywołana poranną decyzją Centralnej Komisji Wyborczej, która uniemożliwiła start w wyborach prezydenckich dwóm najpoważniejszym przeciwnikom rządzącego od 26 lat Alaksandra Łukaszenki.

Wiktar Babaryka nie został zarejestrowany przez CKW jako kandydat na prezydenta

Finansista Wiktar Babaryka został odsunięty od wyborów dlatego, że służby wszczęły przeciwko niemu śledztwo w sprawie karnej.

Wcześniej zebrał ponad 360 tysięcy podpisów poparcia dla swojej kandydatury. Z kolei byłemu dyplomacie Walerowi Capkale odebrano połowę zebranych podpisów, przez co nie przekroczył progu wymaganych 100 tysięcy podpisów.

Mieszkający w Warszawie białoruscy emigranci proszą Polaków o solidarność i obecność w środę o 18.00 na Placu Zamkowym.

Solidarni z Białorusią staną pod Kolumną Zygmunta

ii,pj/belsat.eu

Wiadomości