Białorusini zaczynają odwracać się od Rosji

Tak wynika z badań Białoruskiej Pracowni Analitycznej (BAM). Wywiad z jej szefem dr. Andrejem Wardamackim publikuje rosyjski “Kommersant”.

W listopadzie BAM przeprowadził sondaż telefoniczny, w którym respondentom zadano pytanie: w jakim sojuszu byłoby lepiej żyć Białorusinom, z Rosją, czy w Unii Europejskiej? Liczba zwolenników sojuszu z Rosją spadła o prawie 12 punktów procentowych w porównaniu z wrześniem, z 51,6% do 40%. Odwrotna sytuacja jest z integracją europejską – liczba jej zwolenników wzrosła z 26,7% do 33%.

– Następuje zbliżenie dwóch pozycji: prorosyjskiej i proeuropejskiej, powrót do tradycyjnej dwuwektorowości, którą było widać na Białorusi do rozszerzenia UE w 2004 roku – zaznaczył dr Wardamacki.

Społeczeństwo obywatelskie rodzi się na podwórkach. Rozmowa z socjologiem Andrejem Wardamackim

Jego zdaniem, spadek poparcia dla sojuszu z Moskwą to odpowiedź na poparcie wyrażane przez rosyjskich polityków dla Alaksandra Łukaszenki.

Naukowiec zaznacza, że na razie nie wiadomo, czy jest to trwała tendencja. Zwraca przy tym uwagę na brak haseł geopolitycznych w czasie trwających protestów, co znacznie odróżnia białoruskie manifestacje od ukraińskiej prozachodniej rewolucji godności, do której doszło na przełomie 2013 i 2014 roku.

pp/belsat.eu wg Kommersant

Wiadomości