Skandalistka Rybka ciągle za kratami. Białorusini oburzeni

W białoruskich mediach pojawiły się krytyczne komentarze pod adresem białoruskich władz w związku z brakiem reakcji na zatrzymanie w Rosji i przetrzymywanie w areszcie obywatelki Białorusi – Nastii Rybki, bohaterki skandalu z udziałem oligarchy i polityka.

– Ambasada Białorusi w Rosji nie otrzymała oficjalnego zawiadomienia o zatrzymaniu w Moskwie obywateli Białorusi, Anastazji Waszukiewicz (Rybki), Alaksandra Kiryłaua (Alexa Leslie) i Andreja Żeszki – podawało Radio Swaboda, powołując się na anonimowe źródło.

Swaboda przypomina, że według praktyki dyplomatycznej informacja taka powinna zostać przekazana do ambasady w ciągu 72 h. Ostatecznie informacja została przekazana do białoruskiej placówki, praktycznie w ostatniej chwili przewidywanej przez przepisy. Portal TUT.by poinformował, że „w najbliższym czasie” z zatrzymanymi mają się spotkać pracownicy konsulatu.

Rybka i Kiryłau (jej “trener” i organizator seksszkoleń) oraz siedem innych osób zostali zatrzymani w Tajlandii z nielegalną działalność polegającą na świadczeniu usług seksualnych.

Po dziewięciu miesiącach w areszcie rozpoczęła się ich deportacja na Białoruś, jednak w piątek zostali oni zatrzymani w strefie tranzytowej lotniska Szeremietiewo w Moskwie i przebywają w areszcie w związku ze sprawą karną, dotyczącą organizacji prostytucji. We wtorek sąd ma zadecydować o zastosowaniu wobec nich środka zapobiegawczego.

Nastia Rybka zatrzymana na lotnisku w Moskwie WIDEO

Wcześniej Rybka stała się bohaterką skandalu politycznego w Rosji. Jako pracownica agencji towarzyskiej miała być świadkiem rozmów biznesmena Olega Deripaski i b. wicepremiera Rosji Siergieja Prichodźki, które miały dotyczyć ingerencji w wybory w USA.

Głos w sprawie zabrał m.in. na Facebooku białoruski polityk opozycyjny Andrej Sannikau.

– Nawet nie znając szczegółów wysłania jej właśnie do Moskwy, można z całą pewnością powiedzieć, że było to zamówienie polityczne. Nie ma to nic wspólnego z deportacją – napisał, krytykując za brak reakcji nie tylko MSZ w Mińsku, ale także środowiska obrońców praw człowieka.

Media poinformowały również o petycji na stronie internetowej petitions.by, której inicjatorzy domagają się odwołania ambasadora Białorusi w Rosji za brak reakcji na – jak oceniają – nielegalne działania strony rosyjskiej. Pod apelem podpisało się ponad 250 osób.

Walancin Stefanowicz z Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna powiedział Radiu Swaboda, że aktywiści nie posiadają dokładnej informacji w sprawie Rybki i jej partnera. Dodał jednak, że według prawa obywatel Białorusi, który dokonał przestępstwa na terenie Rosji, może tam być zatrzymany i osądzony.

W Rosji przeciwko Rybce i Leslie pozew złożył Deripaska. Oligarcha oskarżył ich o rozpowszechnianie bez zgody informacji o jego życiu prywatnym. Para została skazana na zapłatę rekompensaty po pół miliona rubli (ponad 28 tys. zł). Portale, które umieściły zdjęcia Rybki w objęciach Deripaski zostały zobowiązane do ich usunięcia.Według opozycjonisty Aleksieja Nawalnego to właśnie on miał stać za aresztowaniem kobiety w Tajlandii.

– Niezależnie od tego, jaki wizerunek moralny mają zatrzymani w Moskwie Waszukiewicz i Kiryłau, są oni obywatelami Białorusi. Jednak ani ambasada naszego kraju w Rosji, ani MSZ w Mińsku nie wystąpiło z oświadczeniem w sprawie nielegalnego zatrzymania – komentuje prowadzący Biełsatu Walery Ruselik.

Skandalistka Nastia Rybka wychodzi z więzienia w Tajlandii. Będzie znów szokować?

pj/belsat.eu wg TVP

Zobacz też