Białoruś zakazała wybielania nazizmu. Czy Łukaszenka za nie odpowie?


Zgodnie z nową poprawką do Kodeksu Karnego Białorusi, rehabilitowanie hitleryzmu jest równoznaczne propagowaniem nienawiści rasowej. Jednak Hitlera wybielał kiedyś prezydent kraju.

13 lipca projekt ustawy przyjęła Izby Reprezentantów niedemokratycznie wybranego parlamentu Białorusi. Teraz nowe prawo podpisał także prezydent Alaksandr Łukaszenka. Przewiduje ono do 5 lat pozbawienia wolności za rehabilitowanie nazizmu, publiczne demonstrowanie, rozpowszechnianie i wyrów symboli i atrybutów hitleryzmu. Ustawa określa też pojęcia “nazizm”, “rehabilitacja nazizmu” i “symbolika nazistowska” – poinformowała Administracja Prezydenta.

Białoruskie media zauważają, że gdyby to prawo obowiązywało wcześniej, za usprawiedliwianie hitleryzmu mógłby też odpowiedzieć prezydent kraju. Podczas jednego z wywiadów podkreślał on, że Adolf Hitler zrobił dla Niemiec wiele dobrego.

– W jakimś procesie czy człowieku nie wszystko jest czarne lub białe. Są też szarości. Hitler zbudował silne Niemcy dzięki mocnej władzy prezydenckiej. Niemiecki porządek formował się przez stulecia, ale za Hitlera osiągnął on punkt kulminacyjny – podkreślił Łukaszenka, nazywany “ostatnim dyktatorem Europy”.

Później białoruski prezydent odżegnywał się od tych słów, nazywając je “fałszywką sfabrykowaną w Polsce”.

Należy dodać, że Białoruś nie zdelegalizowała symboli reżimu sowieckiego, które są też wykorzystywane przez instytucje państwowe, w tym wojsko. Władze nie usunęły też symboli komunizmu z przestrzeni publicznej.

Na Białorusi jest 759 ulic na cześć Lenina

mh,pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze