Białoruś wprowadzi nowe sankcje odwetowe

Białoruś w sposób lustrzany poszerzy swoją listę objętych sankcjami osób w UE i Kanadzie – poinformowało białoruskie MSZ. Szef dyplomacji białoruskiej Uładzimir Makiej dodał, że Mińsk „przemyśli perspektywy” współpracy z UE ws. elektrowni atomowej w Ostrowcu.

MSZ określiło sankcje wobec Mińska jako ”jednostronne agresywne zawężenie pola dialogu” z Białorusią i oceniło je jako „historyczny błąd europejskiej biurokracji”.

W związku z decyzją Rady Europejskiej o wejściu w życie drugiej listy unijnych sankcji na przedstawicieli władz Białorusi, w tym Alaksandra Łukaszenkę, „Białoruś od dnia dzisiejszego w sposób lustrzany uzupełnia swoją listę sankcji odwetowych wobec każdego w krajów UE i Kanady” – oznajmił resort w oświadczeniu.

Unia nałożyła sankcje na Łukaszenkę i 14 urzędników

Jak dodano, według obowiązujących w dyplomacji zasad lista na razie nie zostanie opublikowana.

– Ma ona charakter równoważny i obowiązuje także w ramach struktur integracyjnych, do których należy Białoruś – podano.

Ministerstwo zapowiedziało, że z całą pewnością „zostanie poddanych rewizji wiele korzystnych dla UE projektów i sfer kontaktów, które obecnie są kwestią dobrej woli, nie zaś zobowiązań strony białoruskiej”. Dziś rano minister Uładzimir Makiej poinformował m.in. że udział Białorusi w Partnerstwie Wschodnim UE został obniżony do poziomu eksperckiego.

MSW zaapelowało do UE o „dostrojenie źródeł informacji”, które „dziwnym sposobem nie zauważyły” rozpoczęcia dialogu w białoruskim społeczeństwie w sprawie przemian i reformy konstytucji.

– Jedyna stwarzająca perspektywy droga to odpowiedzialne, wyważone i niekonfrontacyjne podejście ze strony UE – zaznaczył resort.

Sankcje – bicz na dyktatorów?

Szef białoruskiej dyplomacji powiedział we wtorek dziennikarzom, że skoro Unia Europejska nieustannie wysuwa jakieś zarzuty wobec jego kraju, to „możemy przemyśleć perspektywy dalszego współdziałania z nim” odnośnie do elektrowni atomowej w Ostrowcu.

Przypomniał, że Białoruś dobrowolnie zgodziła się przeprowadzać testy wytrzymałościowe w tej elektrowni, a także przyjęła rekomendacje UE i opracowała narodowy plan działań. Dodał, że Białoruś i UE są zainteresowane współpracą w wielu dziedzinach i do niektórych z nich, w tym sfery jądrowej, UE przywiązuje szczególną wagę.

Wypowiedz szefa białoruskiego MSZ skomentował rzecznik unijnej dyplomacji Peter Stano.

– Władze w Mińsku nie powinny tworzyć informacji […], a powinny zająć się naprawdę poważnymi problemami, jakie mają w kraju, czyli represjami wobec własnych obywateli – podkreślił unijny urzędnik.

Stano dodał, że obecnie UE przegląda programy, które adresowane są do Białorusi. Rzecznik zaznaczył, że Bruksela chce wspierać Białorusinów i tamtejsze społeczeństwo obywatelskie.

6 listopada weszła w życie druga lista unijnych sankcji na przedstawicieli władz Białorusi, w tym Alaksandra Łukaszenkę, za sfałszowanie wyborów prezydenckich i przemoc wobec protestujących. Sankcje to odpowiedź UE na dalsze tłumienie pokojowych protestów na Białorusi i brak odpowiedzi ze strony władz w Mińsku na propozycję dialogu. Nowa lista obejmuje 15 przedstawicieli

UE do Mińska: nie można zawiesić już raz zawieszonego dialogu

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości