Białoruś straszy UE sankcjami

Minister spraw zagranicznych Uładzimir Makiej ostrzegł, że Mińsk rozszerzy listy osób objętych swoimi sankcjami o przedstawicieli kierownictwa Unii Europejskiej i niektórych krajów unijnych.

Uładzimir Makiej podkreślił, że jest to odpowiedź na dodatkowe unijne sankcje

– My także rozszerzymy nasze personalne listy sankcyjne – oświadczył Makiej.

W telewizji Biełaruś 1 zarzucił przy tym „niektórym sąsiednim krajom”, że podejmują kroki związane z „jawnym ingerowaniem w wewnętrzne sprawy Białorusi”. Wspomniał w tym kontekście m.in. o kanałach Telegramu.

Twórcy Nexty uznani na Białorusi za terrorystów

W połowie listopada Białoruś zwróciła się do Polski o ekstradycję założycieli kanałów Telegramu NEXTA i NEXTA Live, Sciapana Puciły i Ramana Pratasiewicza. Białoruskie KGB wpisało ich na listę osób i organizacji, mających związek z działalnością terrorystyczną. Na kanałach NEXTA i NEXTA Live publikowane są informacje dotyczące m.in. trwających na Białorusi protestów.

– Skierowaliśmy do Polski odpowiedni wniosek, tym bardziej że takie rzeczy są związane z naruszeniem zarówno dwustronnych dokumentów prawnych, jak i szeregu wielostronnych dokumentów międzynarodowych. Będziemy ten temat poruszać na różnych forach międzynarodowych – oznajmił.

Makiej zapewnił przy tym, że Białoruś chce żyć w pokoju i przyjaźni ze swoimi sąsiadami, chce mieć zapewniony bezpieczny tranzyt przez ich terytorium, dywersyfikować import i eksport.

– Jeśli ktoś chce pożaru w tym regionie, to będziemy mieli czym odpowiedzieć inicjatorom podobnych kroków. Mamy wystarczający wachlarz środków, które pozwolą nam adekwatnie zareagować na możliwe kroki gospodarcze wobec Białorusi – ostrzegł.

Wśród takich sfer wymienił współpracę z Komisją Europejską w sprawach atomowych, w walce z migracją, z przestępczością transgraniczną, z przemytem narkotyków itp.

UE do Mińska: nie można zawiesić już raz zawieszonego dialogu

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości