Białoruś: prawosławny ksiądz-demonstrant pozostanie w areszcie

Ojciec Uładzimir Drabyszeuski miał dziś wyjść na wolność po 10 dniach aresztu w Homlu. Zamiast tego ponownie stanął przed sądem – poinformowało Radio Swaboda.

Przed aresztem na księdza Uładzimira Drabyszeuskiego czekali dziś parafianie, rodzina i uczestnicy protestów przeciwko reżimowi Alaksandra Łukaszenki. Duchowny nie wyszedł jednak na wolność – z aresztu został zawieziony do sądu dzielnicy Sawiecki Rajon. Tam skazano go na kolejne 15 dni aresztu za udział w nielegalnym zgromadzeniu – marszu opozycji 6 września w Homlu.

Ojciec Uładzimir Drobyszewski z transparentem „Powstrzymajcie przemoc”. Homel, 13 sierpnia 2020 r. Zdj.: Silnyje nowosti

Ojciec Uładzimir jest nie tylko duszpasterzem, ale też głową wielodzietnej rodziny – na powrót taty czeka sześcioro dzieci. Kapłan aktywnie uczestniczy w antyrządowych manifestacjach, za co 18 września został skazany na areszt.

Po pierwszych dniach protestów, zakończonych brutalnymi pacyfikacjami, 13 sierpnia stanął z napisem: „Powstrzymajcie przemoc”. 7 września protestował przed miejscowym uniwersytetem z hasłem: „Historia tworzy się teraz na ulicach waszych miast”. 4 dni później poparł protestujących studentów.

10 dni aresztu dla prawosławnego duchownego

Ks. Drabyszeuski nie jest jedynym prawosławnym duchownym wspierającym protesty. Choć potępiający brutalność służb metropolita Paweł został odwołany przez Święty Synod Patriarchatu Moskiewskiego, a zastąpił go lubiany przez Łukaszenkę metropolita Beniamin, wielu księży wciąż wspiera demonstrantów.

Najważniejszym z nich jest arcybiskup grodzieńsko-wołkowyski Artemiusz, który zgromadził wokół siebie grono nastawionych probiałorusko i prodemokratycznie kapłanów. Mimo starań prorosyjsko nastawionych wiernych, nowy metropolita nie odwołał go ze stanowiska. Utarł też nosa przeciwnikom języka białoruskiego w Cerkwi, wypowiadając się na temat arcybiskupa właśnie po białorusku.

“Opozycyjny” arcybiskup Artemiusz pozostanie w Grodnie

pj/belsat.eu

Wiadomości