Białoruś: polski działacz skazany za modlitwę

Mieszkający w Lidzie Aleksander Szor został dziś skazany na 270 rubli (405 złotych) grzywny. Powodem był udział w modlitwie o powrót głowy Kościoła katolickiego na Białoruś.

Aleksander Szor jest działaczem nieuznawanego przez władze Związku Polaków na Białorusi i w poprzednich latach startował w wyborach na deputowanego. W dzisiejszej rozprawie przeciwko działaczowi uczestniczyła prezes ZPB Andżelika Borys.

Prezes ZPB tak opisała przebieg rozprawy na Facebooku:

Sędzia Fiłatau M. pyta:

– Co pan robił przy kościele w Ludzie?

– Modliłem się, odpowiada – Aleksander Szor.

– Za kogo się pan modlił?

– Za powrót ekscelencji Tadeusza Kondrusiewicza.

Działacz polskiej organizacji został skazany na grzywnę w wysokości 270 rubli białoruskich (w przeliczeniu to 405 złotych). Andżelika Borys podkreśla, że został ukarany za modlitwę.

Mniejszość polska na Białorusi ponownie znalazła się na celowniku służb po tym, jak prezydent Alaksandr Łukaszenka i państwowa propaganda w połowie sierpnia próbowały wykreować z nich ” V kolumnę „. Białoruski przywódca straszył wtedy obywateli “polskimi flagami nad Grodnem” i twierdził, że Polska i Litwa szykują się do inwazji na Grodzieńszczyznę.

Po co Łukaszenka otwiera front walki z katolikami i Polakami?

Metropolita mińsko-mohylewski abp Tadeusz Kondrusiewicz, o którego powrót modlił się skazany, od 31 sierpnia nie może wrócić na Białoruś. Do ojczyzny nie wpuściła go białoruska straż graniczna, podając jako powód urzędowy zakaz wjazdu. Ten można jednak dotyczyć tylko cudzoziemców, a objęcie nim białoruskiego obywatela jest sprzeczne z konstytucją.

W poniedziałek Komitet Pograniczny poinformował hierarchię, że nie wjechał do kraju, bo jego dowód osobisty został unieważniony przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Przedstawiciel MSW potwierdził ten fakt, dodając, że to rutynowa czynność wobec osób, które są sprawdzane pod kątem drugiego obywatelstwa. Tadeuszowi Kondrusiewiczowi – który z pochodzenia jest Polakiem – białoruskie władze zarzuciły wcześniej posiadanie polskiego paszportu. W jego sprawie interweniował już Watykan.

Watykan interweniował w sprawie białoruskiego metropolity Kondrusiewicza

pj/belsat.eu

Wiadomości