Białoruś: milicja zatrzymuje dziennikarzy

Jeszcze przed początkiem demonstracji OMON zatrzymał pierwszego dziennikarza. Mińsku i innych białoruskich miastach trwają protesty przed jutrzejszym ogólnonarodowym strajkiem.

Opozycyjny marsz w Mińsku powinien ruszyć o godzinie 14:00. Jeszcze przed początkiem demonstracji OMON zaczął zatrzymywać dziennikarzy. Na zdjęciu widać, jak zamaskowani funkcjonariusze prowadzą fotoreportera do nieoznakowanego busa.

Zatrzymanie fotoreportera. Mińsk, 25.10.2020 r. Źródło: Telegram @motolkohelp

Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ) informuje o zatrzymaniu Dzmitra Dzmitryjewa z redakcji Nowego Czasu oraz Swiatłany Zorki z Komsomolskiej Prawdy na Białorusi.

Prawdopodobnie nie jest to ostatni zatrzymany dziś dziennikarz. Ich lista będzie aktualizowana.

Dziś upływa termin, jaki opozycja dała Alaksandrowi Łukaszence na oddanie władzy, uwolnienie więźniów politycznych i powstrzymanie milicyjnej przemocy. Jeśli tego nie zrobi, w poniedziałek ma się rozpocząć strajk generalny.

Przeciwnicy reżimu zapowiedzieli na dziś protesty w całym kraju. Szykują się na nie też służby bezpieczeństwa, którym rządzący krajem dał zielone światło, stwierdzając że w niedzielę kwestia protestów zostanie rozwiązana.

Wcześniej odbył on naradę z najważniejszymi urzędnikami w państwie, a w areszcie KGB rozmawiał z przetrzymywanymi tam opozycjonistami.

Prorządowe organizacje i wielkie zakłady pracy miały zwieźć dziś do stolicy kilkadziesiąt tysięcy osób, które wzięłyby udział w wiecu poparcia dla Łukaszenki. W piątek został on jednak odwołany – oficjalnie ze względu na zbyt dużą liczbę chętnych, a nieoficjalnie dlatego, że Białorusini nie chcieli w nim uczestniczyć nawet pod przymusem.

Biełsat relacjonuje wydarzenia w Mińsku na żywo w tym materiale:

Białoruś: ostatni dzień Narodowego Ultimatum NA ŻYWO

pj/belsat.eu

Wiadomości