Białoruś łagodzi prawo antynarkotykowe. Troszkę


Izba Reprezentantów Białorusi w drugim czytaniu przyjęła szereg zmian w Kodeksie Karnym dotyczących odpowiedzialności za handel narkotykami.

Od kilku lat o zmianę artykułu 328. KK walczyły aktywistki ruchu „Matki 328”, których dzieci trafiły do więzień na długie lata za narkotyki. Udało im się przekonać Alaksandra Łukaszenkę do zmiany prawa. Przy okazji przezwyciężyły opór ze strony MSW, które było przeciwnikiem łagodzenia przepisów.

Nowa redakcja paragrafu 328. KK przewiduje zmniejszenie minimalnej kary za przechowywanie narkotyków w celu ich dystrybuowania z 5 do 3 lat. Z 8 do 6 lat zmniejszona zostanie kara za recydywę, handel narkotykami w grupie zorganizowanej i hurtowo. Nie zmienił się za to wymiar kary dla osób przechowujących narkotyki na własne potrzeby – i wynosi on dalej do 5 lat.

A więc głodówka! Matki skazanych za narkotyki znów protestują

Tacciana Kanieuskaja aktywistka ruchu „Matki 328” uważa, że władze w zasadzie spełniły ich postulaty. Matki jednak nie składają broni i będą się domagać dalszych zmian w prawie. Jak informuje Kanieuskaja, aktywistki rozmawiały z deputowanym Uładzmirem Czakanem na temat wznowienia prac po wakacjach.

– Będziemy starały się, by pomóc wyjść z więzienia niepełnoletnim [skazanym za narkotyki – Belsat.eu]. Również mamy zamiar kontynuować pracę z sądami i prokuratorami, żeby zmienić praktykę skazywania – dodała.

W 2015 r. w reakcji na falę śmierci wywołanych dopalaczami Alaksandr Łukaszenka nakazał wprowadzenie drakońskiego prawa antynarkotykowego. Tysiące ludzi skazano na bardzo długie wyroki już za samo posiadanie substancji psychoaktywnych. Białoruski Kodeks Karny nie rozróżnia małych i dużych ilości, nie dzieli narkotyków na miękkie i twarde. Milicyjna praktyka pokazuje, że nawet poczęstowanie kolegów „skrętem” jest traktowane jako rozpowszechnianie i wiąże się z kilkakrotnym wydłużeniem wyroku.

„Żeby nie było samobójstw” – matki skazanych na Białorusi za narkotyki czekają na swoje dzieci

jb/ belsat.eu

Zobacz też
Komentarze