Białoruś kupiła dwa tankowce rosyjskiej ropy

Ropa sprowadzona drogą morską przez litewski port w Kłajpedzie ma być tańsza niż rosyjski surowiec dostarczany ropociągiem Przyjaźń.

Na spotkaniu z dziennikarzami rzecznik prasowy Biełtaftachimu Alaksandr Ciszczanka poinformował, że zakup obejmuje 160 tys. ton surowca. Tankowce mają dotrzeć do portu w Kłajpedzie około 3 i 15 marca. Następnie ropa zostanie przetransportowana na Białoruś drogą kolejową. Przedstawiciel koncernu nie chciał podać ceny zakupionego surowca, tłumacząc się tajemnicą handlową. Białoruski koncern naftowy zakupił surowiec dostarczany drogą morską, by uniknąć płacenia 10-dolarowej marży na każdej tonie dotychczasowym rosyjskim dostawcom.

Od ubiegłego roku Rosja zmieniła sposób opodatkowania eksportowanej ropy naftowej, wprowadzając tzw. manewr podatkowy. Polega on na stopniowym zastępowaniu ceł eksportowych na ropę podatkiem od kopalin. Oznacza to, że do 2024 r. ceny ropy eksportowanej na Białoruś osiągną poziom światowy. Białoruskie władze nie zgadzają się na takie rozwiązanie, argumentując, że białoruska gospodarka jest częścią wspólnego rynku z Rosją. W wyniku braku porozumienia co do ceny surowca, Rosjanie na początku roku wstrzymali dostawy ropy na Białoruś.

Według nieoficjalnych informacji rosyjskie władze miały zabronić rosyjskim dostawcom sprzedawania indywidualnie ropy na Białoruś. Jedyną firmą, która wyłamała się z nieoficjalnego zakazu była firma rosyjskiego oligarchy Michaiła Gucerijewa, nazywanego przyjacielem Łukaszenki. Po spotkaniu 9 lutego z białoruskim prezydentem Władimir Putin obiecał jednak usunąć ograniczenia dostępu rosyjskich małych i średnich firm naftowych do należącego do Transniefti ropociągu Przyjaźń.

Mimo postawionego przez białoruskiego prezydenta swoim urzędnikom zadania zapewnienia dywersyfikacji dostaw, Białorusi udało się jedynie kupić jedynie 86 tys. ton norweskiej ropy dostarczonej tankowcem. Białoruski prezydent wspominał też o możliwości dostaw na Białoruś rewersem ropociągu Przyjaźń przez Polskę. Od początku roku białoruskie rafinerie z powodu braku surowca zostały zmuszone do ograniczenia działalności do minimum.

Zamiast z Rosji. Na Białoruś płynie ropa z Norwegii

jb/ belsat.eu wg news.tut.by

Zobacz też

Wiadomości