Białoruś: kolejny proces za komentarz na Facebooku


Oskarżony o "ekstremizm" Siarhiej Alaksiejkow, fot. gomelspring.org

Mieszkaniec Rogaczowa na wschodzie Białorusi 19 marca stanie przed sądem. Okazało się, że skomentował informację pochodzącą ze strony uznanej za ekstremistyczną.

We wrześniu ub.r. Siarhiej Alaksiejkau negatywnie skomentował artykuł „Specnazowiec ze Słucka zabił dwuletnią dziewczynkę” – link był umieszczony na profilu FB organizacji „O europejską Białoruś”.

Jak opisuje strona organizacji broniącej prawa człowieka Homelska Wiasna, mężczyzna został wezwany na miejscowy komisariat, gdzie kapitan milicji Dzmitryj Mazakouski pokazał mu wydruk z jego profilu na Facebooku z komentarzem. Okazało się, że komentowany link pochodził z zabronionej strony internetowej białoruskich anarchistów Pramień.

W efekcie przeciwko Alaksiejkawowi wszczęto sprawę za „rozpowszechniane materiałów ekstremistycznych” na podstawie art. 17.11 Kodeksu Wykroczeń. Mężczyźnie grozi kara od 420 zł w przeliczeniu do ponad 2 tys. zł lub do 15 dni aresztu.

Niedawno za wpis na portalu społecznościowym został skazany na wysoką grzywnę grodzieński muzyk i współpracownik Biełsatu Aleś Dzianisau. Sąd zarzucił mu, że umieścił na swoim profilu portalu Vkontaktie filmik pochodzący z innego „ekstremistycznego” portalu. Sąd nie wziął pod uwagą faktu, że choć strona była oficjalnie uznana za ekstremistyczną, nie została zablokowana. A jedyna informacja na ten temat znajdowała się na stronie białoruskiego ministerstwa sprawiedliwości.

Współpracownik Biełsatu skazany za wpis w sieci społecznościowej

Białoruska milicja aktywnie przegląda profile internetowe. Oprócz „ekstremizmu”, innym przewinieniem, za które można trafić przed sąd jest „rozpowszechnianie pornografii” – poprzez np. zamieszczenie zbyt śmiałych zdjęć.

Dwa lata w zawieszeniu, grzywna i konfiskata telefonu – za umieszczenie jednego rozebranego zdjęcia w sieci

jb/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze