Białoruś: Celem opozycyjnej Rady Koordynacyjnej nie jest przejęcie władzy

Jutro odbędzie się pierwsze posiedzenie, a dziś przedstawiono podstawowe założenia Rady.

Przedstawicielka sztabu Swiatłany Cichanouskiej Wolha Kawalkawa podkreśliła, że rada ma zapewnić pokojowe przekazanie władzy. Zaznaczyła, że nie chodzi o przejęcie władzy jako takiej i Rada nie apeluje, by podejmować niezgodne z prawem kroki. Jej członkowie są jednak zgodni nie uznając wyników wyborów i uważając za przestępstwo działania organów ścigania. Domagają się także uwolnienia więźniów politycznych.

Konferencja prasowa członków Rady. Na zdjęciu: Pawał Łatuszka, Maryja Kalesnikawa i Wolha Kawalkawa. Zdj. Belsat.eu

– Chcemy procesu pokojowego, który jest bardzo potrzebny naszemu krajowi — dodała.

Prawnik Swiatłany Cichanouskiej Maksim Znak zaznaczył, że w statucie Rady zapisano, że jej celem jest zapewnienie porozumienia w społeczeństwie. Nie ma mowy o tym, żeby bezpośrednio przejmować władzę. Maryja Kalesnikawa, przedstawicielka sztabu aresztowanego Wiktara Babaryki zapewniła, że konieczna jest także współpraca międzynarodowa, że wszystkimi krajami, w tym z Rosją, Ukrainą i Unią Europejską. Jej zdaniem, partnerom Mińska należy wyjaśniać procesy, do których dochodzi na Białorusi.

Podczas konferencji prasowej wystąpił też Pawał Łatuszka – były dyplomata i minister kultury, a do niedawna dyrektor Teatru im. Janki Kupały w Mińsku, który otwarcie skrytykował zachowanie władz wobec protestujących. W wyniku swoich wypowiedzi został zdymisjonowany. Jak stwierdził, nie można żyć według zasad dyktowanych przez służby specjalna, a trzeba według zasad prawa.

– Jak organy mogą kontrolować przestrzeganie prawa, jeśli same je naruszają — powiedział Łatuszka.

Łatuszko uważa, że władze przeprowadzają obecnie „strajk włoski”, czyli powstrzymują od się od działania.

– Jako menadżer z dużym doświadczeniem nie wyobrażam sobie, że gdy jest kryzys w kraju, w społeczeństwie, kiedy ludzie masowo wychodzą na ulice, przedstawiają swoje opinie, gospodarka jest zagrożona. A urzędnicy po prostu chodzą po ulicach, nie podejmują żadnych działań, nie pojawiają się w tych instytucjach, w których pojawiają się sytuacje konfliktowe .

Ludzie władzy solidarni ze zwolnionym dyrektorem białoruskiego teatru

 

Członkowie Rady zaznaczają, że powinni do niej dołączyć przedstawiciele różnych grup społecznych, w tym także strajkujących. Lider strajków w mińskiej fabryce traktorów Siarhiej Dyleuski powiedział, że Rada Koordynacyjna może pomoc protestującym, którzy często nie orientują się we własnej sytuacji prawnej. Pomoże także w koordynacji działań z innymi protestującymi zakładami. Wstępnie do Rady Koordynacyjnej weszli, między innymi, noblistka Swiatłana Aleksiejewicz.

Przebywająca obecnie na Litwie Cichanouskaja zapowiedziała powołanie Rady w swoim apelu ogłoszonym 14 sierpnia.

– Biorąc pod uwagę to, co się dzieje w kraju i potrzebę podjęcia pilnych działań w celu przywrócenia rządów prawa na Białorusi, ja, Swiatłana Cichanouskaja, inicjuję utworzenie Rady Koordynacyjnej, która zapewni przekazanie władzy – napisała wówczas.

Zapewniła, że w skład organu będą wchodzić przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego, „szanowani i znani Białorusini, specjaliści w swojej dziedzinie”.

Podano skład Rady Koordynacyjnej. To ona zapewni transfer władzy na Białorusi?

aa/ belsat.eu

Wiadomości