Biało-czerwono-biała symbolika nie jest zabroniona, ale…

Jedna z antyprezydenckich demonstracji 19 października, zdj.: ТК / «Белсат»

Mimo to można za nią trafić do aresztu. Logikę organów porządku publicznego wyjaśnił prokurator generalny Andrej Szwed na spotkaniu ze studentami i wykładowcami stołecznego Uniwersytetu Informatyki i Radioelektroniki.

Andrej Szwed zaznaczył, że sama w sobie biało-czerwono-biała symbolika, pod którą od ponad 2 miesięcy odbywają się antyprezydenckie manifestacje, nie jest zabroniona.

– Ale dziś koreluje ona z protestami, a w niektórych przypadkach łączy się z działalnością nielegalną. Oznaczając siebie tą symboliką i zbierając się w grupach w konkretnym miejscu, dajecie powód przypuszczać, że chcecie naruszyć prawo – tłumaczył.

Andrej Szwed podkreślił, że w związku z tym, nie należy przynosić takiej symboliki na uczelnię, a jeśli zostanie się ukaranym aresztem, to nie jest to uzasadnienie dla opuszczenia zajęć.

Dwie godziny trwał w Mińsku Marsz Kobiet Pracujących

pp/belsat.eu wg sb.by

Wiadomości