Berlin: Swiatłana Cichanouskaja przyjęta przez Angelę Merkel

Inspiratorka masowych protestów na Białorusi opowiedziała niemieckiej kanclerz o ich przebiegu oraz o losie więźniów politycznych i osób represjonowanych przez reżim Alaksandra Łukaszenki.

– Swiatłana podkreśliła, że protesty na Białorusi nie są walką przeciwko Rosji lub Europie, ale to skutek kryzysu wewnątrz kraju. I że głównym celem są teraz nowe wybory – pisze o spotkaniu kanał Cichanouskiej w komunikatorze Telegram. – Ważne, aby odbyły się w najbliższym czasie, ponieważ 26 lat naród był ugniatany i nie ma zamiaru tego nadal znosić.

Cichanouskaja powiedziała też na spotkaniu, że „pokojowe protesty na Białorusi nadal trwają i dlatego reżim wciąż zwiększa liczbę więźniów politycznych”. Wspomniała m.in. o swoim mężu, Siarhieju, któremu władze uniemożliwiły start w sierpniowych wyborach prezydenckich, oraz o członkini opozycyjnej Rady Koordynacyjnej Maryi Kalesnikawej.

– Dlatego jest obecnie bardzo ważne, by powstrzymać przemoc i uwolnić więźniów politycznych – mówiła.

Kalesnikawej postawiono zarzuty. Grozi jej 5 lat więzienia

Powiedziała też, że naród białoruski oczekuje teraz od Europy „wsparcia inwestycyjnego, pomocy dla niezależnych mediów oraz organizacji pozarządowych”.

Jeszcze przed spotkaniem podziękowała władzom Niemiec za zainteresowanie wydarzeniami politycznymi na Białorusi oraz zaapelowała do Władimira Putina, aby nie ingerował w wewnętrzne sprawy jej kraju.

Angela Merkel dostała od swojego gościa książkę „Kraina Białoruś” oraz parasolkę – w biało-czerwono-białych historycznych barwach narodowych Białorusi.

W przeddzień spotkania Swiatłana Cichanouskaja udzieliła obszernego wywiadu tygodnikowi Der Spiegel. W rozmowie odniosła się m.in. do decyzji UE, która zgodziła się nałożyć sankcje na bliskich współpracowników Alaksandra Łukaszenki, ale nie na samego Łukaszenkę.

– To zwycięstwo, ale to dopiero początek, bo na tej liście jest tylko 40 osób. Ta lista wymaga rozszerzenia, ponieważ jestem pewna, że jest o wiele więcej ludzi, odpowiedzialnych za oszustwa i okrucieństwa wyborcze – powiedziała.

Po potajemnym zaprzysiężeniu Łukaszenki na prezydenta Białorusi protestujący mieszkańcy Mińska ogłosili Cichanouską swoim prezydentem. Spiegel zapytał, co to dla niej oznacza.

– To był symboliczny akt. To była decyzja mieszkańców Białorusi, aby podczas ich demonstracji ogłosić mnie „narodowym przywódcą”. Nie prosiłam ich o to, ale postrzegam to jako odpowiedź na tajną przysięgę Łukaszenki – uważa Cichanouskaja.

Cichanouskaja o tajnej inauguracji: Łukaszenka przeszedł na emeryturę

Według Spiegla wydaje się wątpliwe, aby Łukaszenka zdecydował się na rozmowy z białoruskimi opozycjonistami. Cichanouskaja w tym kontekście powiedziała, że „pierwszym i najważniejszym punktem naszej strategii jest utrzymanie presji wewnątrz i na zewnątrz kraju. Udaje nam się to poprzez protesty, a także dzięki temu, że wiele krajów nie uznaje Łukaszenki za prawowitego przywódcę. Jednocześnie przygotowujemy platformę dla przemian demokratycznych”.

W przeprowadzonej przed spotkaniem z Angelą Merkel rozmowie Cichanouskaja stwierdziła, że niemiecka kanclerz jest świadoma sytuacji na Białorusi.

– Gdyby nie to, nie spotykałaby się z nami. Jest bardzo zajętym politykiem i to spotkanie jest dla nas niezwykle ważne. Kanclerz Merkel wspiera naszą walkę o wolność. Jestem pewna, że rozumie, co oznacza dla nas ta walka. Ona jest kobietą. I mam wrażenie, że najpierw jest osobą, a potem politykiem.

Cichanouskaja przed spotkaniem z Merkel: potrzeba ukierunkowanych sankcji ekonomicznych

Zdradziła też, o czym zamierzała rozmawiać z niemiecką przywódczynią:

– Nie będziemy miały dużo czasu – zauważyła. – Najpierw jednak opiszę sytuację z mojego punktu widzenia i ludzi na Białorusi. Następnie chciałabym z nią porozmawiać o tym, co ona i co Niemcy, jako ważny kraj, mogą zrobić w naszym przypadku. To bardzo dobry znak dla świata, kiedy Niemcy deklarują zamiar pełnienia roli mediatora w negocjacjach między naszymi władzami a narodem białoruskim.

Również niemiecki ambasador czasowo opuścił Białoruś

cez/belsat.eu wg PAP, inf. wł.

Wiadomości