Azerbejdżan przejął kontrolę nad ostatnimi terenami, które były kontrolowane przez Ormian

Chodzi o rejon laczyński – ostatni z trzech, który na mocy porozumienia pokojowego po zaostrzeniu konfliktu w Górskim Karabachu ma przejść pod kontrolę Azerbejdżanu.

Formalnie znajdują się one na terytorium tego kraju, lecz przez ostatnie ćwierć wieku były kontrolowane i zamieszkane przez Ormian. Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew oświadczył, iż jest to „historyczne zwycięstwo”, świadczące o „niezłomności ducha Azerów”.

Turcja i Rosja organizują wspólne centrum monitorujące rozejm w Górskim Karabachu

Separatystyczny Górski Karabach to ormiańska enklawa, znajdująca się de iure na terytorium Azerbejdżanu. Region ten oraz kilka przylegających do niego terenów (również na terytorium Azerbejdżanu) od wojny w latach 90. ubiegłego wieku kontrolowali Ormianie.

We wrześniu Azerbejdżan podjął próbę odzyskania kontroli nad regionem. Po sześciu tygodniach walk, w trakcie których Baku uzyskało znaczną przewagę i zdobycze terytorialne, w nocy z 9 na 10 listopada podpisano trójstronne (Armenia, Azerbejdżan oraz Rosja jako gwarant) porozumienie pokojowe.

Na jego mocy doszło do zawieszenia ognia, a do regionu wprowadzono rosyjskie siły pokojowe, które mają tam pozostać przez co najmniej pięć lat. Armenia zobowiązała się do przekazania Azerbejdżanowi zajętych terenów w Górskim Karabachu oraz trzech rejonów przylegających do niego. Łączącą Armenię ze stolicą separatystycznego regionu Stepanakertem drogę, określaną jako korytarz laczyński, mają ochraniać rosyjskie wojska.

Ławrow: rosyjskie wojska muszą bronić sowieckich magazynów aminucji w Naddniesztrzu

Porozumienie, które wywołało euforię w Azerbejdżanie, stało się przyczyną konfliktu politycznego i protestów w Armenii. Opozycja i wielu jej zwolenników wyszli na ulicę, domagając się dymisji premiera Nikola Paszyniana jako „zdrajcy”. Rozejm uznali oni za kapitulację.

We wtorek w Armenii odbył się kolejny protest, w czasie którego demonstranci usiłowali zablokować ulice w centrum Erywania. Poinformowano o zatrzymaniu 35 osób.

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości