Areszty, zatrzymania, grzywny. 12 października dla dziennikarzy Biełsatu

Poniedziałek jest kolejnym dniem prześladowania jedynej białoruskojęzycznej telewizji. Za swoją pracę ukarani zostali dziennikarze Biełsatu z Mińska, Homla, Głębokiego i Mohylewa.

Nasza stażystka Alena Dounar została dziś skazana ponownie na 15 dni aresztu za udział w nielegalnym zgromadzeniu. Dziewczynę zatrzymano podczas Marszu Kobiet 26 września. Następnie skazano na 15 dni aresztu i bardzo wysoką grzywnę. Ma zapłacić 50 kwot bazowych, czyli 1350 rubli – prawie 2 tysięce złotych.

Alena powinna była wczoraj wyjść na wolność. Dziś jednak skazano ją ponownie, choć jej sprawa nie była na wokandzie. Stażystka spędzi w areszcie kolejne 15 dni.

Korespondentka Biełsatu z Homla Łarysa Szczyrakowa została dziś skazana na grzywnę w wysokości 30 kwot bazowych, czyli 810 rubli – ok. 1200 złotych. Dziennikarka spędziła w areszcie weekend – milicja zatrzymała ją prewencyjnie już w piątek. W domu czekał na nią niepełnoletni syn – służby groziły jej wcześniej odebraniem dziecka, jeśli nie rzuci swojego, jak to określiły “patologicznego zawodu”.

W Głębokiem zatrzymano Zmitra Łupacza. Nasz korespondent przebywał wtedy na sali sądowej w charakterze widza. Po trzech godzinach został wypuszczony z komisariatu bez sporządzenia protokołu zatrzymania – oficjalnie milicja chciała sprawdzić jego tożsamość. Zmicier Łupacz to jeden z częściej karanych białoruskich dziennikarzy. Nasz kolega ma polskie korzenie, a polscy czytelnicy Biełsatu znają go jako autora reportaży z białoruskiej prowincji.

Miejsce zbrodni: internet. Czyli jak ośmieliłem się otworzyć usta bez pytania o zgodę władzy

Na 15 dni aresztu zaocznie skazano mohylewskiego korespondenta Biełsatu Alaksandra Sidareuskiego. Oskarżono go o udział w nielegalnym zgromadzeniu. Dziennikarz przebywa na wolności.

Dwa razy na 15 kwot bazowych grzywny (810 rubli – 1200 złotych) skazany został nasz miński kolega Zmicier Mickiewicz. Dziennikarza zatrzymano wczoraj, gdy wychodził z domu. Noc spędził w areszcie przy ul. Akreścina.

Za kratami przebywają dalej nasi redakcyjni koledzy zatrzymani w weekend. Na proces czekają nasi współpracownicy z Witebska Stanisłau Łazarau i Zmicier Kazakiewicz, których oskarżono o udział w nielegalnym zgromadzeniu. W brzeskim areszcie przebywa z kolei operatorka Miłana Charytonawa, którą wraz z mężem Alesiem Lauczukiem zatrzymano w niedzielę przy Moście Warszawskim. Po zatrzymaniu Aleś poczuł się źle i został przewieziony do szpitala. W domu na rodziców czeka niepełnoletnia córka.

Skazywanie dziennikarzy za udział w demonstracji jest sprzeczne z białoruskim prawem. Zgodnie z ustawa o mediach osoba relacjonująca dla mediów wydarzenie publiczne nie jest jego uczestnikiem.

Na Białorusi trwa obecnie polowanie na dziennikarzy. Tylko wczoraj podczas Marszu Honoru w Mińsku i protestów w innych miastach zatrzymano przynajmniej 42 dziennikarzy z Białorusi i Rosji.

Białoruś: zatrzymano 42 dziennikarzy

pj/belsat.eu

Wiadomości