Aresztowana dziennikarka Biełsatu o rządowym propagandyście: „Biedny chłopczyk”

Kaciaryna Andrejewa z Biełsatu i Ryhor Azaronak z STV.

Kaciaryna Andrejewa skomentowała wypowiedzi Ryhora Azaronka, który oskarżył ją na antenie państwowej TV o kierowanie protestami.

13 stycznia w programie „Tajne sprężyny polityki” emitowanym przez stację STV Azaronak obwinił Andrejewą, że prowadząc relację na żywo kierowała masowymi zamieszkami na ulicach Mińska oraz (jak się wyraził) „inspirowała buntowników” własnym przykładem. Naszą reporterkę nazwał też „czystą kryminalistką” i „zagraniczną agentką”.

Czołowy białoruski propagandzista z medalem „Za odwagę”

Siarhiej Zikracki, adwokat Andrejewej, w tym tygodniu złoży skargi na działania Azaronka do MSW, prokuratury, Komitetu Śledczego oraz Ministerstwa Informacji. Jego zdaniem dziennikarz państwowej TV złamał zasadę domniemania niewinności. Prócz tego także tajemnicy śledztwa, ponieważ Azaronak demonstrował w swoim programie fragmenty prywatnej korespondencji męża Kaciaryny – Ihara Iliasza.

Iliasz, również będący dziennikarzem Biełsatu przypomina, że jedynie raz przekazał należący do niego sprzęt i urządzenia w ręce osób trzecich. Byli nimi funkcjonariusze Głównego Wydziału ds. Walki Z Przestępczością Zorganizowaną i Korupcją (HUBAZiK) MSW, którzy zarekwirowali jego dwa telefony i laptop w ramach sprawy karnej wszczętej przeciwko jego żonie.

– Tak więc, jeśli R. Azaronak dostał zrzuty ekranowe mojej prywatnej korespondencji przy pomocy funkcjonariuszy (…), to można mówić o przestępstwie przewidzianym przez część 2. artykułu 407 KK (rozgłoszenie danych przesłuchania, śledztwa przygotowawczego lub zamkniętego posiedzenia sądowego) – podsumował Iliasz.

Mąż aresztowanej dziennikarki Biełsatu pyta: „Skąd rządowa TV ma moją prywatną korespondencję?”

Przetrzymywana w areszcie i oczekująca na proces Andrejewa przekazała przez adwokata własną ocenę działań dziennikarza państwowej TV:

– Szkoda biednego chłopczyka, który dokonał niewłaściwego wyboru. Mogę mu tylko współczuć. Dlatego, że ja wcześniej czy później i tak wyjdę z więzienia, a on zostanie z tym ciężarem na całe życie. Wyrazy współczucia dla Griszy Azaronka.

Reżimowi dziennikarze mają „zrywać maski”. Tak kazał im Łukaszenka

ii, cez/belsat.eu

Wiadomości