Arcybiskup Kondrusiewicz: „Białoruś to moja ojczyzna, to moja ziemia!”

Metropolita mińsko-mohylewski, arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz. Zdj. AW/belsat.eu

Kilka godzin po powrocie do kraju metropolita mińsko-mohylewski spotkał się z dziennikarzami.

– Ksiądz z Polski przywiózł mnie swoim samochodem na granicę, a z białoruskiej strony podjechał ksiądz Józef Staniewski z Grodna – zdradził okoliczności swojego powrotu z Polski zwierzchnik białoruskich katolików. – Przeniosłem do jego samochodu swoje rzeczy i pojechaliśmy na Białoruś…

Nie obyło się się tam bez symbolicznego gestu z jego strony, o którym już w Mińsku metropolita opowiedział dziennikarzom ze łzami w oczach:

– Dziś, kiedy przekraczałem granicę, poprosiłem kierowcę, żeby się zatrzymał. Ukląkłem, podziękowałem Bogu za powrót i ucałowałem ziemię. To moja ziemia. I nigdy nie wyrzeknę się Białorusi, zawsze chroniłem jej interesy i będę wciąż to robić.

Metropolita mińsko-mohylewski, arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz. Zdj. AW/belsat.eu

Arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz opowiedział też dziennikarzom, po co pojechał do Polski, skąd nie chciały go już wpuścić z powrotem do kraju białoruskie władze. Wybrał się tam na Pierwszą Komunię synów swojej krewnej. Uroczystość początkowo miała odbyć się w maju, ale z powodu koronawirusa przeniesiono ją na wrzesień.

– Nie ma w tym żadnej tajemnicy – zapewniał ksiądz arcybiskup.

Dodał, że celem wizyty były też konsultacje u lekarzy, ponieważ w zeszłym roku, także w Polsce, przeszedł poważną operację kręgosłupa. Czuł się po niej dobrze, ale lekarze prosili, aby od czasu do czasu ich odwiedzał.

Jego wymuszony pobyt w Polsce przeciągnął się do czterech miesięcy. Głównie przebywał w tym czasie na terenie diecezji białostockiej, gdzie kontynuował działalność duszpasterską.

Metropolita mińsko-mohylewski, arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz. Zdj. AW/belsat.eu

– Jestem obywatelem Republiki Białoruś, Białoruś to moja ojczyzna – postanowił jednak podkreślić, chociaż przypomniał, że 16 lat, czyli większość swej posługi spędził w Rosji. – Jednak, gdziekolwiek bym był jako duchowny i biskup, to pamiętałem o Białorusi, bo to moja ojczyzna.

Po 4 miesiącach wygnania arcybiskup Kondrusiewicz wrócił na Białoruś

ii, cez/belsat.eu

Wiadomości