Arbitralnie, czyli bez uzasadnienia. Białoruska milicja zatrzymuje na potęgę

Od początku kampanii wyborczej na Białorusi doszło do co najmniej 1140 arbitralnych zatrzymań.

Według szacunków Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiasna” co najmniej 420 osób zostało zatrzymanych podczas pokojowych wieców przeciwko niezarejestrowaniu kandydatów na prezydenta Wiktara Babaryki i Walerego Capkały w dniach 14 i 15 lipca.

W samym Mińsku zatrzymano wtedy 329 osób. 14 lipca zatrzymano 303, a 15 lipca na komisariaty trafiali ludzie stojący w kolejce w celu złożenia skargi do Centralnej Komisji Wyborczej lub po prostu zwykli przechodnie.

Zatrzymania odbywały się też w dziesięciu innych miastach kraju. W sumie, na terenie Białorusi zatrzymano wtedy 420 osób.

Mińsk: Milicja wyłapuje dziennikarzy, w tym ekipę Biełsatu WIDEO

Od 15 do 20 lipca odbyło się ponad 170 procesów uczestników akcji ulicznych. Zatrzymani byli sądzeni na podstawie art. 23.34 Kodeksu Wykroczeń (udział w niedozwolonej imprezie masowej) oraz art. 23.4 Kodeksu Wykroczeń (niepodporządkowanie się funkcjonariuszom milicji). W tym czasie co najmniej 51 osób skazano łącznie na 581 dni aresztu administracyjnego, a ponad 70 osób ukarano grzywnami na łączną kwotę przekraczającą 65 tys. rubli – ponad 105 tys. zł.

Od początku obecnej kampanii wyborczej 190 osób skazano łącznie na 2607 dni aresztu na podstawie artykułów Kodeksu Wykroczeń wykorzystywanych do prześladowań politycznych. 333 osobom wymierzono grzywny w łącznej wysokości ponad 265 275 rubli (ponad 430 tys. zł).

Obrońcy praw człowieka policzyli, że między 6 maja a 20 lipca w co najmniej 1140 przypadkach doszło do arbitralnych zatrzymań.

jb/belsat.eu

Wiadomości