Amnesty International: Represje na Białorusi nie ustały


Normy prawne ograniczające wolność słowa, zgromadzeń i zjednoczeń, prześladowanie dziennikarzy, obrońców praw człowieka i przedstawicieli mniejszości seksualnych. To zarzuty wobec białoruskich władz zawarte w najnowszym sprawozdaniu AI.

„W październiku prezydent Aleksander Łukaszenka komfortowo zwyciężył w piątych z rzędu wyborach prezydenckich na tle kontrolowanych przez państwo mediów oraz gnębienia i represji przeciwko oponentów politycznych. Międzynarodowe negocjacje w sprawie Ukrainy, które odbywały się w Mińsku, pomogły poprawić stosunki Białorusi i UE. Waluta narodowa straciła w stosunku do dolara 50 proc. wartości, a skurczenie się gospodarki prognozuje się na poziomie 4 proc.” – czytamy w nowym dorocznym sprawozdaniu organizacji.

Autorzy dokumentu przypominają, że na Białorusi wciąż obowiązuje kara śmierci i wymienia dwa takie wyroki, na które oskarżonych skazano w ub. roku. Ważne miejsce w sprawozdaniu zajmuje temat więźniów politycznych – tym razem jednak w kontekście ich uwolnienia.

„Tym niemniej, ich wyroki nie zostały skasowane, a oni sami podlegają znacznym ograniczeniom, w tym tzw. „nadzorowi profilaktycznemu” – wyjaśnia dokument.

Dlatego np. w wyborach prezydenckich nie mógł wziąć zwolniony z więzienia Mikoła Statkiewicz, który oprócz tego w ciągu najbliższych ośmiu lat musi meldować się na milicji.

„Surowo ograniczana” była też w ubiegłym roku wolność słowa. Media znajdują się pod kontrolą państwa, a niezależne środki masowego przekazu oraz dziennikarze napotykają na prześladowania. Jedna z form to regularne odmawianie akredytacji freelancerom, którzy współpracują z zagranicznymi mediami i karania wysokimi grzywnami tych, którzy pracują bez akredytacji.

Jako przykład Amnesty International przytacza sprawę współpracującego z Biełsatem dziennikarza Kastusia Żukouskiego z Homla, który był za to wielokrotnie skazywany na kary grzywny.

Inne formy ograniczania wolności mediów to „nieprecyzyjnie sformułowane” poprawki do ustawy o mediach, pozwalające na blokowanie stron internetowych bez decyzji sądu. Pozwoliły one na blokowanie stron organizacji obrony praw człowieka Wiasna i portali informacyjnych Charter ’97, Biełorusskij Partizan, BiełaPAN i Biełaruskija Nawiny.

AI ostro krytykuje też ustawę o masowych zgromadzeniach, która uznaje za nielegalną każdą formę publicznego protestu, przeprowadzonego bez uprzedniego zezwolenia ze strony władz. Organizatorzy i uczestnicy takich protestów są karani wysokimi grzywnami, a za działalność polityczną w imieniu organizacji, która nie jest zarejestrowana na Białorusi, grozi odpowiedzialność karna.

Autorzy sprawozdania wymieniają też fakty prześladowania białoruskich obrońców praw człowieka oraz „rutynowego dyskryminowania przedstawicieli środowisk LGBT”, którzy spotykają się również z zastraszaniem i przemocą.

cez, belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze