Amnesty International: Każdy demonstrant zatrzymany na Białorusi jest więźniem sumienia

Międzynarodowa organizacja obrony praw człowieka Amnesty International potępiła masowe zatrzymania podczas pokojowych protestów, które 14 lipca odbyły się w wielu białoruskich miastach.

Starsza kierowniczka białoruskiego programu Amnesty International Aisha Jung oświadczyła, że ludzie, którzy zgromadzili się w proteście przeciwko nie zarejestrowaniu opozycyjnych kandydatów w wyborach prezydenckich “mieli pełne prawo wyjść na ulice”.

– Milicja usiłowała wczoraj rozpędzić pokojowe zgromadzenia, niepotrzebnie nadużywając siły, wykorzystując funkcjonariuszy w cywilu. Wywołało to gwałtowną reakcję ze strony niektórych demonstrantów, którzy próbowali zapobiec aresztowaniu i biciu zgromadzonych przez milicję, co wzmogło napięcie sytuacji. Jednak zgodnie z relacjami świadków i licznymi nagraniami wideo, demonstracje pozostawały przeważnie pokojowe, a większość zatrzymanych stanowili pokojowi demonstranci – tłumaczyła Jung.

Białoruś: Pokojowe protesty i brutalne zatrzymania / 14.07

Białorusini znów spontanicznie wyszli na ulice. Tym razem protestowali przeciwko niedopuszczeniu do udziału w wyborach Babaryki i Capkały, głównych oponentów Łukaszenki. Protesty pacyfikowała milicja i OMON

Opublikowany przez Biełsat po polsku Środa, 15 lipca 2020

Przedstawicielka AI wezwała władze Białorusi do “szanowania praw człowieka” i zakończenia przerwania prześladowania ludzi, którzy walczą o swoje prawa i przekonania polityczne.

– Każdy zatrzymany za pokojowy protest w Mińsku lub innym mieście jest więźniem sumienia i powinien być niezwłocznie i bezwarunkowo uwolniony – podkreśliła.

Podczas wczorajszych protestów w całym kraju zatrzymano ponad 250 osób, w tym 14 dziennikarzy niezależnych mediów. Od początku maja, gdy ruszyły represje polityczne, milicja zatrzymała około 100 osób. 26 aresztowanych uznano za więźniów politycznych.

Akcje protestu na Białorusi: ponad 250 zatrzymanych

ii,pj/belsat.eu

Wiadomości