Ambasador Ukrainy na Białorusi twierdzi, że Mińsk łamie konwencję wiedeńską

Białoruska służba graniczna opublikowała wideo, na którym funkcjonariusz żąda otwarcia bagażnika auta na dyplomatycznych numerach. Jadący nim ambasador Ukrainy w Mińsku Ihor Kyzym ostrzega wcześniej, że jest to złamanie konwencji wiedeńskiej.

Konwencja wiedeńska przewiduje, że bagaż prywatny dyplomatów nie jest kontrolowany. Można to zrobić tylko wtedy, gdy istnieje poważne podejrzenie, że są tam przedmioty, których przewóz jest zabroniony.

Funkcjonariusz zapewnia, że nie ma zamiaru przeglądać bagaży, a chce jedynie zajrzeć do bagażnika. Ambasador ostrzega, że napisze notę i uprzedza przed “wojną dyplomatyczną”. Otwiera bagażnik i funkcjonariusz do niego zagląda.

Ihor Kyzym pierwszy opowiedział o incydencie w rozmowie z portalem Tut.by.

– Co oni chcieli znaleźć? Nie chcę wyolbrzymiać, ale na pewno kupę broni albo uzbrojonego bojownika.

Ambasador wracał do Mińska po trzytygodniowej przerwie, gdy został wezwany na konsultacje do Kijowa. Dwa tygodnie temu Ukraina wstrzymała kontakty na wysokim szczeblu z Białorusią. Władze w Mińsku regularnie oskarżają Kijów, razem z -między innymi- Warszawą i Wilnem o ingerencję w wewnętrzne sprawy Białorusi.

Jak Ukraina została wrogiem Łukaszenki

pp/belsat.eu wg Tut.by

Wiadomości