Alaksandr Łukaszenka zorganizował w tajemnicy „zaprzysiężenie” na prezydenta

Tzw. zaprzysiężenie prezydenta Alaksandra Łukaszenki

Data utrzymywana była do końca w tajemnicy. Pierwsza poinformowała o tym państwowa agencja informacyjna BiełTA już w trakcie trwania ceremonii.

Miało w niej wziąć udział kilkaset osób, w tym wojskowi, deputowani Izby Reprezentantów i Rady Republiki oraz reprezentanci innych instytucji, pracownicy mediów państwowych oraz działacze nauki, kultury i sportu.

BiełTA nie wymienia dyplomatów, choć zazwyczaj oni też uczestniczyli w inauguracji. Wg portalu Tut.by, ambasador Rosji Dmitrij Mieziencew powiedział, że nie otrzymał żadnego zaproszenia. O uroczystości nie wiedzieli też niektórzy ministrowie.

Alaksandr Łukaszenka przysięgał po białorusku na konstytucję, że będzie służył narodowi Białorusi. Szefowa Centralnej Komisji Wyborczej Lidzija Jarmoszyna wręczyła mu legitymację prezydenta.

W swoim przemówieniu Alaksandr Łukaszenka powiedział, że Białorusini stali się narodem.

– Kiedyś z Bożej woli naród Białorusi lekko i powiedzmy wprost nieoczekiwanie otrzymał niepodległość. […] Chłonąc od gorączki wyborczych batalii, zobaczyliśmy, jak dorośleje nasz naród. I może Białoruś wg światowych standardów jest młodym niepodległym państwem, to Białorusini nie są już dziećmi, a stali się narodem – powiedział.

Dodał, że nie może „porzucić Białorusinów”, „wszystkich, którzy w tak trudny czas pozostali wierni krajowi i narodowi”.

– Urzędnicy i ludzie w pagonach pokazali swoją stanowczość, odwagę i jedność – zaznaczył.

Jak informuje oficjalna agencja BiełTA, po „inauguracji”, wojskowi złożyli przysięgę wierności „narodowi i prezydentowi”.

“Był nawet podpułkownik”. Ponad tysiąc białoruskich mundurowych odeszło ze służby

Alaksandr Łukaszenka pochwalił także robotników i „pracowników wsi”. Zapewnił, że polityka społeczna państwa nie zmieni się.

Zgodnie z konstytucją, zaprzysiężenie prezydenta powinno się odbyć nie później niż 2 miesiące po wyborach, czyli najpóźniej 9 października.

Jak podał portal Tut.by, telewizja państwowa nie prowadziła transmisji z uroczystości, chociaż przewiduje to ustawa „O prezydencie Republiki Białorusi”.

Unia Europejska oświadczyła, że nie uznaje wyników wyborów z 9 sierpnia ponieważ zostały one sfałszowane. Według oficjalnych danych, Alaksandr Łukaszenka zdobył 80,1% głosów.

Białoruś musi poczekać. Unijny szczyt przełożony z powodu koronawirusa

pp/belsat.eu wg BiełTA, Tut.by, PAP

Wiadomości